Reklama

Reklama

Reklama

Nie chcą geja w Malezji

Malezyjska partia opozycyjna domaga się od rządu odwołania planowanych koncertów Adama Lamberta. Zdaniem polityków, amerykański gwiazdor promuje "kulturę homoseksualistów" w muzułmańskim kraju.

Panmalezyjska Partia Islamska również zagroziła, że "wezwie jak najwięcej swoich członków i sprzymierzeńców", by nawrócić tych, którzy wybiorą sie na czwartkowy koncert, jeśli ten dojdzie do skutku.

"Występy Adama Lamberta są skandaliczne, ze sprośnymi tańcami i homoseksualnym zachowaniem na scenie, a to nie jest dobre dla naszego kraju" - powiedział przedstawiciel młodzieżówki partii, Nasrudin Hasan. Stosunek płciowy pomiędzy osobami tej samej płci jest uznawany z Malezji za przestępstwo.

Partia nie po raz pierwszy protestuje przeciwko występom zachodnich artystów. Od 2007 roku domagano się odwołania koncertów m.in. Beyonce, Rihanny, Gwen Stefani, Avril Lavigne i Mariah Carey.

Reklama

W maju tego roku w Malezji doszło do demonstracji islamistów, w tym Panmalezyjskiej Partii Islamskiej przeciwko amerykańskiemu raperowi Pitbullowi, co w konsekwencji umocniło falę konserwatywnego Islamu w kraju.

PAP life/pomponik
Dowiedz się więcej na temat: homoseksualizm

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy