Natasza Urbańska przekonuje: "Nie można bać się ciuchów". A jednak...

Oprac.: Aldona Łaszczka

Natasza Urbańska
Natasza UrbańskaAKPA

Natasza Urbańska odważnie epatuje ciałem

Mój mąż mnie mocno wspiera, myślę, że jest ze mnie dumny i myślę, że podobam mu się jako kobieta, więc nie ma nic przeciwko temu, co ja wybieram, jak ja wyglądam, bo przecież ja się ubieram dla siebie, a on tylko cieszy oczy. To jest zawsze zaskoczenie, bo ja ustalam swoje stylizacje z Bartkiem Indyką i to są nasze decyzje. A dalsze decyzje to są moje decyzje, bo to ja przychodzę i wybieram, co chciałabym założyć, a mój mąż zawsze się uśmiecha: „No, pięknie wyglądasz”.
To jest chyba wszystko kwestia czasu, miejsca i tego, co miałabym założyć i czemu miałoby to służyć. Nie mówię „nie”, bo moda jest zabawą, często przymrużeniem oka i myślę, że ma otwartą bardzo głowę. Bardzo dużo rzeczy już zakładałam do tej pory, na które mogłabym sobie nie pozwolić, ale w sumie czemu nie? Trzeba próbować. Tak jak z moją mamą chodziłyśmy kiedyś po sklepach, ja sięgałam po takie rzeczy, a moja mama: to jest najgorsza rzecz, jaką można wybrać. Po czym zakładałam, a mama: „No rzeczywiście, fajnie to wygląda”. Więc nie można się bać ciuchów, trzeba próbować i robić to po swojemu.
Natasza Urbańska
Natasza UrbańskaAKPA
Natasza Urbańska
Natasza UrbańskaAKPA
Natasza Urbańska
Natasza UrbańskaAKPA
Natasza Urbańska
Natasza UrbańskaAKPA
Natasza Urbańska nie tłumaczy się z „nagich” strojów przed mężem!pomponik.tv
pomponik.pl
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?