Przejdź na stronę główną Interia.pl

Natalia Siwiec musi sama wkręcać żarówki

Natalia Siwiec (35 l.) nie jest zadowolona z manualnych umiejętności swojego męża Mariusza (42 l.). Upust złości celebrytka dała w rozmowie z jednym z tabloidów.

Miss Euro narzeka, że jej mąż nie jest złotą rączką i nie sprawdza się w codziennych pracach domowych. Gdy przyjdzie coś naprawić czy wymienić żarówkę, potrafi tylko wezwać specjalistę lub zostawić Natkę z problemem samą.

Reklama

Złość modelki narasta z każdym dniem, ponieważ przez brak manualnych zdolności męża nie może wprowadzić się do nowego luksusowego domu.

"Nawet jeśli trzeba wymienić żarówkę, to ja to robię. Jak przychodzi do skręcenia szafek, to ja skręcam. On ewentualnie może zadzwonić do kogoś, kto to zrobi" - złości się Siwiec na łamach "Faktu".

Gdy temat schodzi na przeprowadzkę, modelka nie kryje wściekłości.

"Już dawno mieliśmy się tam wprowadzić, ale remont wciąż trwa i się przedłuża. No ale tak to jest, gdy się robi dom od podstaw. Ciągle zaskakują nas jakieś psikusy. Wciąż nie mamy całej kuchni i mnóstwa innych rzeczy. Mariusz jakoś nie garnie się do malowania ścian i pomocy w wykończeniu domu. Ale nigdy nie był tego typu facetem" - twierdzi Siwiec.

Myślicie, że Natalia potrafi chociaż zrobić herbatę?

***

Zobacz więcej materiałów:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje