Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Natalia Kukulska nie może się nachwalić teściowej!

Długo nie umiała powiedzieć do niej „mamo”. Dziś robi to z miłością.

Wszystko dokładnie planuje z notesem w ręku. Przy nawale pracy i trójce pociech to konieczność. Natalia Kukulska (43 l.) lubi mieć wszystko dopięte na ostatni guzik, szczególnie sprawy związane z dziećmi.

Reklama

Szczęśliwie ma ogromne wsparcie. - Ta pomoc mamy Michała, babci Janeczki, jest nieoceniona, zwłaszcza jeśli chodzi o najmłodszą Laurkę. Zawsze mogę na nią liczyć, a to przy naszym trybie życia jest szalenie ważne - zdradza artystka.

Pani Janina jest serdeczną, ciepłą i oddaną osobą. Wokalistka zauważyła to już przy pierwszym spotkaniu. Było dla niej jasne, po kim Michał odziedziczył dobry charakter.

Gdy zachorowała babcia gwiazdy, Halina Szmeterling (†92 l.), Natalia miała dużo zobowiązań zawodowych. Nie wszystkie mogła odwołać. Aby mogła skupić się na pracy, seniorka przebywała pod troskliwą opieką teściowej.

I teraz, kiedy tylko trzeba zostać w domu z dziećmi, jest do dyspozycji. Stara się, aby synowa miała poczucie, że ma obok siebie kogoś życzliwego.

Piosenkarka straciła mamę, mając zaledwie 4 latka. - Bardzo mi jej brakowało, kiedy rodziłam pierwszego syna, kiedy wychodziłam za mąż - wspomina ze smutkiem.

Do teściowej przez kilka lat nie potrafiła zwracać się "mamo".

- Miałam duży opór, żeby to powiedzieć. I to nie dlatego, że nie darzyłam jej uczuciem, ale to było dla mnie nowe, obce słowo. Szczerze mówiąc, myślałam że zaproponuje mi przejście na ty. Ale ona cierpliwie czekała, aż się przełamię. Powoli, z pewnym wstydem zaczęłam do niej mówić: "mamo" - wyznaje Natalia.

I cieszy się, bo wypowiadając je, czuje w sercu ogrom ciepła i miłości.

***


Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Natalia Kukulska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje