Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Natalia Kukulska chciała pogodzić się z macochą! Reakcja Moniki Borys bardzo ją zasmuciła!

Niedawno Natalia Kukulska (43 l.) zorganizowała niezwykły koncert na cześć rodziców. Jak donosi "Na Żywo", gwiazda chciała być tego dnia z osobami, które ich znały. Nie wszyscy przyjęli jednak zaproszenie. Choć piosenkarka zdobyła się na wyciągnięcie ręki do swojej macochy, ta zignorowała gest pasierbicy...

Tego, że na koncert "Życia mała garść", poświęconemu Annie i Jarosławowi Kukulskim może zabraknąć biletów, Natalia Kukuska obawiała się już od dawna. 

Reklama

To dlatego zostawiła specjalną pulę dla dzieci, swych teściów i rodziny, która dotarła na warszawski Torwar nawet z Poznania.

Pojawił się też przyrodni brat gwiazdy – Piotr Kukulski. 

Mógł przyjść z osobą towarzyszącą i nikt nie zaprotestowałby, gdyby przyprowadził swoją mamę – Monikę Borys, drugą żonę kompozytora i znaną piosenkarkę. 

To byłaby szansa na pojednanie po latach. Jednak macocha Natalii nie przyszła...

Między paniami panuje chłód i to od dobrych 23 lat. Kukulska już jako 12-latka nerwowo reagowała na Monikę, którą jej ojciec poznał przez Ryszarda Poznakowskiego w 1987 r .

Przyszła pani Kukulska była wtedy świeżo upieczoną absolwentką wydziału estradowego Państwowej Szkoły Baletowej i śpiewała w Teatrze Syrena. 

Wieczne zazdrości o Jarka

Kompozytor kompletnie stracił dla niej głowę. Porzucił dotychczasową sympatię, uwielbianą przez Natalię Urszulę Surmę i wdał się w romans. 

Natalia i jej babcia Halina Szmeterling, mama Anny Jantar, były z tego powodu zdruzgotane, a przyjaciele kompozytora stawali się świadkami nieprzyjemnych sytuacji. 

"Jestem obok tej całej farsy. Ogólnie w zespole sympatycznie, tylko Kukulscy nie mogą sobie miejsca znaleźć – wieczne zazdrości o Jarka Moniki i Natalki" – pisała w listach do męża Irena Jarocka, która odbywała z nimi trasę koncertową w 1988 r.

"Wczoraj okazało się, że Monika jest w ciąży. Był dzień miłości, spokoju, a dziś Monika prosi mnie, by mogła spać w moim pokoju, bo do tej pory dzieliła pokój z Natalką. Staram się być obok, ale niechcący wciągają mnie" – relacjonowała.

Narodziny przyrodniego brata jeszcze pogorszyły relacje Natalki z macochą. Nie cieszyło jej ani to, że Piotrek przyszedł na świat w dniu jej urodzin, ani willa, którą tata zbudował dla rodziny i pokój na strychu pełen zagranicznych zabawek.

"Źle się tam czułam, uciekałam do babci. Przez tyle lat tworzyliśmy we trójkę rodzinę, a tu nagle tata zbudował dom i babcia w tym domu nie zamieszkała. To nasze rozstanie było dla mnie straszliwą traumą. Miałam 12 czy 13 lat i babcia kupiła sobie mieszkanie na Mokotowie. Ja mieszkałam na skrajnym Żoliborzu, ale jeździłam do niej tramwajami codziennie godzinę w jedną stronę. U babci spotykałam się nawet z moim chłopakiem" – wyznała kiedyś piosenkarka. 

Mówiła też o tym, że w lodówce, na pudełkach z jedzeniem, były karteczki z napisem „dla Piotrusia”...

Tata bardzo jej zaufał

Ojciec, widząc tę domową wojnę, pozwolił Natalii zamieszkać ze wspomnianym chłopakiem, Ryszardem Kunce w swoim dawnym mieszkaniu przy Reymonta, a potem wspierał córkę przy budowie domu w podwarszawskim Komorowie.

Pewnym pocieszeniem dla młodej piosenkarki było to, że ostatecznie Borys, mimo wpływowego w branży męża i jego piosenek, nie zrobiła kariery na estradzie, za to Natalia stała się wielką gwiazdą z licznymi przebojami i setkami tysięcy sprzedanych płyt.

W 2003 r. rozpadło się też małżeństwo Borys i Kukulskiego, który zbudował dom niedaleko córki i cieszył się z wnuków. 

"Postanowiłam się po prostu rozwieść i zniknąć z życia rodziny, w której nigdy nie byłam akceptowana, naiwnie licząc, że nagonka na mnie się skończy" – mówiła z goryczą Monika. 

Z wokalistki stała się deweloperem i zbudowała kilka domów w stolicy. Skupiła się na Piotrze i to on jest jej najbliższy i potrafi zrozumieć każdą jej decyzję.

Nigdy nie namawiał mamy do pogodzenia się z Natalią. Sam dopiero od niedawna jest z nią w dobrych relacjach, bo oboje postanowili wypełnić wolę zmarłego ojca i wreszcie żyć w zgodzie. 

Jednak obu paniom wciąż nie jest razem po drodze...

***

Dowiedz się więcej na temat: Kukulska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje