Kubicka i Baron znowu się rozstali. Tym razem chyba ostatecznie
Jeszcze pod koniec ubiegłego roku zaczęto plotkować o kolejnym kryzysie w małżeństwie Sandry Kubickiej i Aleksandra Milwiw-Barona.
Przypomnijmy, że o ich rozstaniu zrobiło się głośno parę miesięcy wcześniej. Influencerka złożyła już nawet pozew rozwodowy i wydała oficjalne oświadczenie, ale pierwsza rozprawa nigdy się nie odbyła. W międzyczasie partnerzy zaczęli pracować nad związkiem i postanowili dać sobie kolejną szansę.
Ale sielanka nie trwała długo. Najpierw zakochani przestali się obserwować na Instagramie i pozować razem do zdjęć na branżowych wydarzeniach, a potem znienacka Sandra ogłosiła, że przeprowadza się do nowego mieszkania. A wszystko to dosłownie chwilę po tym, jak składała mężowi życzenia urodzinowe.
Niestety wygląda na to, że to niejedyny rozdział, który musi zamknąć Kubicka.
Był poniedziałek rano, gdy nadeszły wieści ws. Kubickiej. Teraz już pewne, to koniec
W poniedziałek przed południem Sandra opublikowała na Instagramie długi, kilkuminutowy filmik. Najważniejsze padło już na samym początku: celebrytka postanowiła zamknąć stacjonarny punkt swojej "matcharni". Właścicielka lokalu chciała to ogłosić osobiście.
"Chcę powiedzieć, że 2025 rok nie był dla mnie łatwym rokiem pod wieloma względami w życiu prywatnym i zawodowym, ale to nie do końca jest tak, że wydarzyły się same przykre rzeczy, bo wydarzyło się też mnóstwo pięknych. Jedną z takich chwil, którą zapamiętam, to było otworzenie matcharni. (...) Marzyłam o takim stacjonarnym punkcie, gdzie będę mogła was poznać i gdzie będziecie mogli napić się matchy tak, jak robię ją w domu. Natomiast tak szybko, jak dodaliście mi skrzydeł i uniosłam się nad ziemię, tak szybko te skrzydła zostały mi (...) [odebrane - przyp. aut.]" - mówiła w wideo.
30-latka miała oczywiście na myśli krytyczne komentarze, z którymi spotkał się jej produkt. Wyśmiewanie matchy Sandry szybko przerodziło się w TikTokowy trend, na który w przeszłości wielokrotnie narzekała.
Na przemian irytowała się na osoby, które próbowały - jak sama twierdziła - zwiększyć swoje zasięgi jej kosztem i w ironiczny bądź wyższościowy sposób odpowiadała na ich nagrania. W końcu przyznała jednak, że sytuacja ta kosztowała ją sporo nerwów, a wreszcie doprowadziła do podjęcia ważnej biznesowej decyzji.
Wieści ws. Kubickiej nadeszły z samego rana. Oficjalnie ogłosiła, to koniec
Kubicka uznała, że skoro stolica nie poznała się na sygnowanym jej nazwiskiem napoju, to zacznie go sprzedawać tam, gdzie jest mile widziany.
"Warszawa jest specyficznym miastem influencerów, tiktokerów i celebrytów. Zbyt mocno skupiłam się na tym mieście, więc wpadłam na pomysł, aby zrobić Sandra's Matcha Tour po Polsce i zamienić się w food trucka. (...) [Łódź i Poznań - przyp. aut.] pokazały mi, że są ludzie, którzy nie biegną do internetu, aby zmieszać kogoś z błotem (...)" - opowiadała.
Sandra podkreśliła, że zamknięcie lokalu w Warszawie nie oznacza, że nie będzie on zupełnie dostępny; wciąż będzie można go kupić online, na różnych eventach, festiwalach czy właśnie w trakcie kolejnej "objazdówki" po kraju. Na jej liście znajdą się następujące miasta: Katowice, Wrocław, Kraków, a w lecie - Trójmiasto.
Kubicka miała już tego serdecznie dość. "Muszę odpuścić"
Na koniec influencerka, którą obserwuje na Instagramie ponad milion osób, przyznała, że ma już pomysł na kolejny biznes - chciałaby otworzyć śniadaniownię. Na razie jednak jest przede wszystkim zmęczona wszystkim tym, co działo się kulisami maczarni.
"Na chwilę obecną jestem zmuszona zamknąć ten punkt. Nie chcę już walczyć. Nie jest nam łatwo na naszej ulicy z konkurencją i nie chodzi tu o liczbę klientów, ale o to, co dzieje się za kulisami. Jestem zmęczona przepychankami, zależy mi na spokojnym życiu i muszę odpuścić to miejsce. Czasami trzeba zrobić ciężkie kroki, aby coś nowego pojawiło się na naszej drodze. Chcę podziękować mojemu zespołowi, który przeżywał tę (...) [krytykę] razem ze mną. Mam nadzieję, że to nie jest 'żegnam', a 'do zobaczenia'" - podsumowała.
Będziecie tęsknić?
Zobacz też:
Baron nie wytrzymał po rewelacjach Kubickiej. Nagranie muzyka wywołało wielkie poruszenie
Ledwo Kubicka wróciła z Dubaju i się zaczęło. Baron nie miał spokoju zbyt długo, teraz się nasłuchał
Baron pokazał nagranie z synem. Mama Kubickiej nie mogła zostawić tego bez komentarza








