Nieoczekiwany komunikat ws. Kabaretu Ani Mru-Mru. Zawiesili przedstawienia
Kabaret Ani Mru-Mru funkcjonuje na polskiej scenie satyrycznej od 1999 roku. Tworzy go charakterystyczne trio: Marcin Wójcik, Michał Wójcik i Waldemar Wilkołek, którzy niezmiennie od blisko trzech dekad występują z nowymi skeczami.
Niestety w połowie stycznia pojawiły się smutne doniesienia. Oto grupa z uwagi na problemy zdrowotne jednego z jej członków zdecydowała bowiem o zawieszeniu przedstawień do końca lutego. Termin ten ostatecznie przedłużył się o kolejny miesiąc.
"Przykro nam i przepraszamy za wszelkie z tym związane niedogodności. Michałowi życzymy zdrowia i mamy nadzieję, że uda nam się szybko powrócić do tego, co kochamy najbardziej… do spotkań z Wami podczas spektakli na żywo" - można było przeczytać w oświadczeniu w mediach społecznościowych.
A teraz wyszły na jaw nowe okoliczności.
Nagle spłynęły kolejne wieści ws. Kabaretu Ani Mru-Mru. To już oficjalne, klamka zapadła
Już w połowie lutego kabareciarze dawali znać, że wszystko zmierza ku dobremu i dziękowali za okazane Michałowi wsparcie. Pod koniec marca dali nawet jeden pokaz na rozgrzewkę.
"No to już oficjalnie… Wczoraj podczas imprezy zamkniętej w Żninie wróciliśmy na scenę! Do szybkiego zobaczenia w waszych miastach" - informowali.
I rzeczywiście tak się stało. Kilkanaście dni później, dokładnie 11 kwietnia w Zamościu, tercet powrócił na scenę, co spotkało się z wielkim entuzjazmem widzów.
Po pierwszych 10 dniach i dziewięciu występach w ramach nowej trasy satyrycy nadali kolejny komunikat.
"No to wróciliśmy na dobre!!! To była prawdziwa przyjemność. Każdy kolejny spektakl i spotkanie z Wami na żywo dało nam potężną dawkę emocji i energii na przyszłość. Zamość, Dąbrowa Górnicza, Rybnik, Katowice, Płońsk, Pyrzyce, Szczecin, Gorzów Wlkp i Świebodzin….. Dziękujemy!" - ogłosili.
Przed nimi jeszcze jeden pokaz w Kościerzynie, od października czeka ich natomiast - jak ujawnia harmonogram - kilkadziesiąt (w tym nawet dwa dziennie) występów w różnych częściach Polski.
Kabaret Ani Mru-Mru odwołał występy z powodu Michała Wójcika. Jego córka nie chciała za wiele mówić
Na ten moment nie wiadomo, jaka była natura problemów zdrowotnych Michała Wójcika. Głos w sprawie zabrała w pewnym momencie nawet jego córka Julia, która otrzymywała w sieci sporo pytań o ojca.
"(...) Zignorowałam [je], ponieważ wiem, że teraz jest potrzebna chwila ciszy. Ja też to zachowam dla siebie. Nie mam w pełni informacji, dlatego nie będę się wypowiadać na ten temat. Bardzo dziękuję fanom. Zajrzałam akurat w komentarze - było mnóstwo wpisów z życzeniami zdrowia" - mówiła na początku lutego w rozmowie z Plejadą.
Na szczęście wygląda na to, że wszystko już wróciło do normy.
Zobacz też:
Zwrot ws. Wójcika z Kabaretu Ani Mru Mru. Doniesienia potwierdziły się po długich miesiącach
To nie były tylko plotki ws. Ani Mru-Mru. Doniesienia się potwierdziły, chodzi o Michała Wójcika
Córka Michała Wójcika opowiedziała o relacji z ojcem. "Starał się, jak tylko mógł"








