Michał Wójcik poświęcił się pracy. Relacje rodzinne stawiał na drugim miejscu
Gwiazdor kabaretu "Ani Mru-Mru" Michał Wójcik nie miał prostego życia uczuciowego. Był dwukrotnie rozwiedziony. Jedną z jego żon była aktorka Agnieszka Kałużna, z którą doczekał się narodzin córki Julii oraz dwóch synów - Jakuba i Charliego.
Po rozwodzie artysta związał się z Janiną Włudarczyk, z którą ma syna Michała.
Michał Wójcik praktycznie całe swoje życie poświęcił pracy. To oczywiście odbiło się na jego relacjach rodzinnych, w tym kontaktach z córką Julią, która postanowiła ostatnio opowiedzieć w końcu o tym, jak wyglądało jej życie ze znanym tatą.
Córka Michała Wójcika miała zadatki na gwiazdę. Jej życie potoczyło się jednak zupełnie inaczej
Julia Wójcik obecnie prężnie rozwija swoją działalność na Instagramie, gdzie dzieli się pasją do książek. Choć jest aktywna w mediach, to nigdy nie chciała, by jej życie zawodowe było związane tylko ze światem show-biznesu. Obserwowała swojego znanego ojca na scenie i wiedziała, że nie chce podążać jego drogą.
"Może dlatego, że ja z tatą jednak jestem osobno? Mieszkamy osobno - to ma na to bardzo duży wpływ. Aczkolwiek wiem, że gdybym go o coś poprosiła w tej kwestii, to raz dwa na pewno by dla mnie coś tutaj skołował. Ale też może dlatego, że wiem, z czym się je show-biznes" - wyjawiła Julia w rozmowie z "Plejadą", zapytana o to, dlaczego nie chciała rozwijać swojej kariery w mediach.
Córka Michała Wójcika skromnie marzyła jednak o tym, by spróbować swoich sił w aktorstwie. Nigdy się jednak na to nie zdecydowała, ponieważ przez długi czas myślała, że uda jej się osiągnąć sukces w pływaniu, które trenowała od najmłodszych lat.
Jest jednak jeden program, w którym Julia chciałaby wystąpić.
"Nie było mowy, by w tamtym czasie znaleźć na to moment. Aczkolwiek chciałabym wystąpić w 'Tańcu z gwiazdami'. Babcia też ogląda ten show" - przyznała.
Córka Michała Wójcika z "Ani Mru-Mru" zdradziła, jakim artysta jest ojcem. "Starał się, jak tylko mógł"
Julia Wójcik nie spędzała zbyt dużo czasu ze swoim ojcem. Wszystko przez to, że gdy dorastała, on był wielką gwiazdą kabaretu i podróżował po całym kraju wraz ze swoim zespołem. Mimo to Julia docenia, że ojciec angażował się w jej życie, na tyle, ile mógł.
"Starał się na tyle, że mógł spełniać obowiązki taty. Jemu nigdy nie było łatwo. Zrobił jak zrobił - to jego decyzje, jego wybory. Mnie nic do tego tak naprawdę. To jest dorosły człowiek. Mimo wszystko gdzieś tam się starał - czy wyjściem do kina, czy wyjściem do restauracji, interesował się, co u mnie" - przyznała.
Kobieta nie ma żalu do swojego ojca. Wie, że robi on wszystko, co może by być dobrym rodzicem, zarówno dla niej, jak i dla jej braci. Ona sama zresztą chce utrzymywać z nimi dobre stosunki.
"Tata stara się brać wszystkich razem i wspólnie wyjeżdżać. Wszyscy się spotykamy raz czy dwa razy w roku. Staram się też jako jedyna siostra - ta najstarsza, pierworodna, żeby było fajnie" - dodała.
Julia Wójcik przyznała także że dla jej ojca zawsze ważne było, by pociechy były z niego dumne. Często po występach prosił ich o ocenę, która była dla artysty ważnym wskaźnikiem pracy.
Zobacz też:
Czarna seria w kabaretach. Niepokojące wieści tym razem od Ani Mru-Mru
Poruszające słowa Michała Wójcika z "Ani Mru Mru". Niedawno przeżył tragedię. Jego słowa łamią serce








