Reklama
Reklama

Na jego rodzinę spadła wielka tragedia. Teraz wraca wspomnieniami do pogrzebu mamy

Jakub Błaszczykowski (38 l.) w młodym wieku musiał stawić czoła niewyobrażalnej tragedii. W 1996 roku w jego rodzinie rozegrały się wydarzenia, których nigdy nie będzie w stanie wymazać z pamięci. Do dziś dźwięczą mu w głowie słowa, które usłyszał, żegnając się z mamą.

Jakub Błaszczykowski: film dokumentalny "Kuba"

Jakub Błaszczykowski wywołał nie lada zamieszanie, decydując się na szczere wyznania w filmie dokumentalnym "Kuba". Emerytowany piłkarz powrócił wspomnieniami do smutnych oraz bolesnych doświadczeń życiowych. Bez ogródek wypowiedział się m.in. na temat konfliktu z Robertem Lewandowskim. Później nadeszła kolej na znacznie bardziej osobiste zwierzenia. 

Reklama

Nie jest tajemnicą, że dawny gwiazdor Borussi Dortmund wychowywał się w trudnych warunkach rodzinnych. Jego mama zginęła z rąk ojca piłkarza. Mężczyzna na kilkanaście lat trafił za kratki, a 11-letni wówczas Kuba musiał dorosnąć znacznie szybciej niż jego rówieśnicy ze szkolnej ławki. Jakub Błaszczykowski na własne oczy widział śmierć swojej mamy. W jednym z wywiadów opowiadał o tym, jak umierała na jego rękach. Z trudem mówił o tych przerażających chwilach. Głos mu się łamał i nieraz przerywał wypowiedź.

Jakub Błaszczykowski wspomina śmierć mamy

Choć od śmierci mamy jego relacja z ojcem przestała istnieć, w 2012 roku pojawił się na jego pogrzebie. Teraz dramatyczna historia dzieciństwa Błaszczykowskiego znów powróciła za sprawą premiery filmu dokumentalnego "Kuba". Dziś sportowiec z innej perspektywy patrzy na wydarzenia, których był uczestnikiem. Jest dumny z tego, jak zdołał uporać się z traumatycznymi doświadczeniami.

"Jak na to patrzę przez pryzmat czasu, który upłynął, i tych moich dzieci, które widzę, to podziwiam siebie za to, że dałem radę. Wychodzę z założenia, że tragedia każdego jest jego tragedią, ale z drugiej strony czuję się odpowiedzialny i chciałbym, żeby ten obraz mojej rodziny był autentyczny" - opowiadał w filmie "Kuba".

Dzień pogrzebu mamy najmocniej wyrył się w pamięci zawodnika. Pomimo upływu lat, wspomnienia tamtego dnia nadal sprawiają mu wielki ból.

"Pamiętam jak dziś zapach wszystkiego. To było lato, ciemno. Pamiętam zapach mleka. Po tym wszystkim długo myślałem, że mama zaraz wstanie. Najgorszą rzeczą było to, jak mieliśmy iść na pogrzeb. I jeszcze jedno... Nie jestem w stanie tego powiedzieć... Najgorsze były słowa: "Daj mamie buzi ostatni raz"" - mówił łamiącym się głosem Błaszczykowski.

Jakub Błaszczykowski przerwał wywiad

Pomimo dramatu, który rozegrał się w dzieciństwie Kuby Błaszczykowskiego, piłkarz nie wyzbył się wszystkich pozytywnych wspomnień z udziałem ojca.

"W dużej mierze miał on problemy sam ze sobą, ze swoimi ambicjami, nie mógł sobie z tym poradzić. Myślę, że czuł gdzieś wewnętrznie, że mógł osiągnąć więcej" - twierdzi Kuba Błaszczykowski.

Piłkarz przyznał, że ojciec był dla niego wzorem. Spędzali razem mnóstwo czasu: "Ten ojciec naprawdę też dużo mi dał, jak byłem młody. Grał ze mną w piłkę, cieszyłem się, jak był w domu. Dla każdego młodego chłopaka ojciec to jest wzór. I u mnie też tak było. I być może później ta moja agresja wynikała z tego, że ten wzór mnie zawiódł" - wyznał w filmie "Kuba".

Zobacz też:

Robert Lewandowski poplątał się w zeznaniach. Błaszczykowski mówi, jak było naprawdę

Legendarny piłkarz odmówił występu w filmie o Błaszczykowskim. O ich konflikcie wiadomo od dawna

Błaszczykowski pokazał tajemniczą żonę Agatę. Wzbudziła sensację tak jak Werner z ukochanym

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Jakub Błaszczykowski
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama