Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Na chrzcinach księżniczki Charlotte jedli tort sprzed 4 lat! Za 15 tys. zł za kawałek…

Niedawno odbył się drugi w ostatnim czasie królewski chrzest. Na chrzcinach córki księżnej Kate (33 l.) i księcia Williama (33 l.) podawano same smakołyki.

Chrzciny małej księżniczki Charlotte były ostatnio na Wyspach tematem numer jeden.

Reklama

Do tej pory Brytyjczycy dyskutują nad strojami zgromadzonych gości oraz nad... menu!

Okazuje się, że tort, który zaserwowali gościom rodzice dziewczynki nie był nowością, a liczył sobie cztery lata!

Było to dokładnie to samo ciasto, które podawane było podczas wesela księżnej Kate i księcia Williama.

Tort mierzył aż metr wysokości i składał się z kilku warstw, nic więc dziwnego, że goście nie zdołali go zjeść w całości.

Jednak nic na królewskim dworze nie ma prawa się zmarnować!

Trzy warstwy tortu trafiły po przyjęciu do zamrażarki i czekały na to, by wyjąć je przy dogodnej okazji.

Taka nadarzyła się już dwukrotnie.

Najpierw ciasta tego kosztowali goście na chrzcinach syna książęcej pary, Jerzego, a niedawno na podobnej uroczystości Charlotte.

Tort nic nie stracił na swoim cudownym smaku i aromacie.

To nie wszystko!

Nie tylko goście zaproszeni przez księżną Kate i księcia Williama mogli zaznać tej rozkoszy podniebienia.

Niedawno kawałek królewskiego wypieku można było sobie kupić!

Został sprzedany za przeszło 4 tysiące dolarów, czyli za około... 15 tysięcy złotych!

Musiał się na niego skusić naprawdę bogaty smakosz.

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Księżna Kate i książę William z córką

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »