Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Musiał: Nie pchałem się na idola

Do tego stopnia, że zostałeś projektantem?

Reklama

M.M.: - Nie do końca. Zaprojektowałem parę rzeczy z nową firmą odzieżową. Robimy bardzo fajne bluzy i legginsy. To niesamowite, kiedy sam mogę stworzyć rzecz, którą chciałbym nosić. Coś odjazdowego, czego nie ma w popularnych "sieciówkach".

Od czego to się zaczęło?

M.M.: - Pojechałem na Fashion Week do Łodzi i poznałem tam znane blogerki modowe, m.in. Maffashion (Juliett Kuczyńską) i Jessikę Mercedes. One są niesamowite! Bije od nich mocna energia. Pokazały mi, że modą można się fajnie bawić.

Projektujesz, piszesz książkę...

M.M.: - Tak, pisałem, piszę. Miałem ją zamiar wydać, zanim skończę osiemnaście lat. Przed wakacjami napisałem sto stron. Później jakoś się zablokowałem i nie wiem, czy zdołam ją dokończyć.

O czym jest ta książka?

M.M.: - To powieść o chłopaku z małego miasteczka, który gra na fortepianie. Dostaje stypendium w Akademii Muzycznej w Warszawie. Trafia do barwnego, ale trochę nieciekawego środowiska.

O czym jeszcze marzysz?

M.M.: - Teraz najbardziej chciałbym odpocząć. Żyję w totalnym chaosie. Każdego dnia wstaję o innej porze, nie mam stałego rytmu dnia. Codziennie pochłaniają mnie zupełnie inne zajęcia. Niestety, rzadko bywam w szkole, bo zaliczam wszystkie przedmioty hurtowo. No, zaliczam to dużo powiedziane. Ostatnio jest z tym ciężko. I powiem szczerze, jestem trochę zmęczony.

- Miałem tydzień wakacji i zapowiada się, że nie będę miał ferii. A z takich odpałowych marzeń, to wyprawa do Stanów. Tak zupełnie anonimowo. Popracować, pojeździć tirem po bezkresnych drogach. Co noc inny motel, co noc nowi ludzie. I żadnych fotoreporterów.

Myślisz o aktorstwie na poważnie?

M.M.: - To zawód niepewny. Możesz być dobry i nie grać, a możesz być zły i grać. Jeżeli będę dalej grał, to na pewno pójdę do akademii teatralnej i jeszcze na drugi kierunek, by mieć back-up. Myślałem nad rehabilitacją, bo dobrze masuję...

Studia w Polsce czy za granicą?

M.M.: - Chodziło mi po głowie, żeby studiować aktorstwo w Londynie, chociaż wiem, że może być ciężko. Podobno startuje tam ponad piętnaście tysięcy osób na dwadzieścia osiem miejsc! Ale jak ma się udać, to się uda (śmiech). Spróbuję, co mi tam.

Chcę cię jeszcze zapytać...

M.M.: - Wiem o co: czy mam dziewczynę? Jaki jest mój ideał dziewczyny? Jak sobie radzę ze szkołą?

Nic z tych rzeczy. Chciałam zapytać o krągłe Włoszki. Pisałeś o nich na swoim blogu. Mam wrażenie, że wypowiadasz się o sprawach intymnych w sposób bardzo swobodny.

M.M.: - No tak, podobno jesteśmy takim bezwstydnym pokoleniem (śmiech). Trzeba chwalić to, co ładne. A krągłe Włoszki, kurczę, takie są...

Polki też ci się podobają?

M.M.: - Oczywiście. Ostatnio widziałem film "Gangster". Gra w nim Mia Wasikowska - ona ma bardzo nietypową urodę i to jest jej mocną stroną.

Czyli dziewczyna o nietypowej urodzie ma szansę "zapełnić pustkę w twoim sercu"?

M.M.: - Masz na myśli mój megażenujący post na Facebooku: "Pustka w moim sercu, kto ją wypełni". Koledzy pytali "Maciek, Boże, co ty wypisujesz?". A to była część akcji WOŚP-u. Czasem angażuję się w takie akcje. Najbardziej poruszyły mnie Wioski Dziecięce. Byłem tam i zaprzyjaźniłem się z tymi dzieciakami. Dlatego charytatywnie zaprojektuję też bransoletki Missiu. Dochód z ich sprzedaży idzie właśnie na Wioski. Chciałbym znowu je odwiedzić.

- Chcę też zaprojektować dla nich swój wzór bransoletek. A wracając do serduszek, wypełnia się je pikselami, logując się na stronie WOŚP-u.

Wyobrażam sobie, że kiedy twoje fanki to przeczytały, to ich serca zabiły mocniej.

M.M.: - Wiem, miałem opory przed wrzuceniem tego posta, ale to była część kampanii. Parę znanych osób wrzuciło taki sam post na swoich kontach. Pustka w sercu - mocne, prawda? 

Justyna Kasprzak

26/2012

Show

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Maciej Musiał | popularność | Rodzinka.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »