Reklama

Reklama

Reklama

Monika Richardson porwała się na ryzykowny żart. Grozi śmiercią koleżance?

Monika Richardson (49 l.) swoim żarcikiem podzieliła fanów. Niektórzy docenili jej czarny humor, inni uznali jej uwagę za niesmaczną. Rzeczywiście posunęła się za daleko, wspominając o otruciu?

Nowe życie Moniki Richardson

Monika Richardson rozpoczęła nowy etap w życiu. Właśnie mija rok, odkąd jej trzeci mąż Zbigniew Zamachowski wyprowadził się z ich mieszkania na warszawskim Żoliborzu i za pośrednictwem prawniczki dał Monice do zrozumienia, że już nie wróci. 

Z wydanej kilka miesięcy później książce „Zbyszek przez przypadki”, będącej wywiadem rzeką z Zamachowskim, Richardson dowiedziała się, że przeszkadzała mu jej nadopiekuńczość. Trochę ją to zaskoczyło, bo jak dawała do zrozumienia w rozmowie z tygodnikiem „Twoje Imperium”, wcześniej nie zauważyła, by Zbyszkowi przeszkadzało to, że wynajęła swoją willę obcym ludziom i wzięła dodatkowe prace, by pomóc mu spłacać zobowiązania alimentacyjne. 

Reklama

Monika Richardson: ryzykowny żart

Po rozstaniu Monika wróciła do poprzedniego nazwiska i zaczęła układać sobie życie na nowo. Pod koniec maja z Instagrama Konrada Wojterkowskiego dowiedziała się, że jest on jej nowym chłopakiem. Monika nie protestowała. Jak ujawniła w rozmowie z Pomponikiem, nowy partner ujął ją tym, że świetnie dogaduje się z jej dorastającymi dziećmi. Jak można się domyślać, Zbyszek miał z tym niejaki problem. 

Przy nowym partnerze Monika wyraźnie rozkwitła. Nabrała nawet odwagi, by zmienić ścieżkę kariery. Zainwestowała oszczędności w szkołę językową, którą prowadzi razem z koleżanką. Z czasem poczuła się tak wyzwolona, że zafundowała sobie tatuaż. 

Odżyło także życie towarzyskie Richardson, którego wcześniej brakowało jej u boku domatora Zamachowskiego. Ostatnio, tak hucznie, jak to możliwe w czasach pandemii, świętowała 30. urodziny żony przyjaciela. Z tej okazji pozwoliła sobie na Instagramie na ryzykowny żart, który podzielił komentujących:

Czarny humor Moniki znalazł zrozumienie u niektórych spośród jej fanów, którzy rozbawieni dolewali oliwy do ognia w komentarzach: 

Inni zaś przypominali, że śmieszkowanie ze śmierci, zwłaszcza w obecnych trudnych czasach, jest niesmaczne i nie na miejscu:

Myślicie, że przesadziła?

Zobacz też:
Richardson wyznała prawdę o zmianie nazwiska. Chodzi o Zamachowskiego

Wypłynęły zdjęcia Adele. Tańczy i rozbiera się w nocnym klubie

Edzia z "Królowych życia" już tak nie wygląda. Pochwaliła się metamorfozą

Nowe zakażenia koronawirusem. Dane resortu zdrowia

***

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy