Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Monika Bellucci z córką na okładce włoskiego „Vogue”

Monika Bellucci i jej 17-letnia córka, modelka wystąpiły we wspólnej sesji dla włoskiego „Vogue”. Ze zdjęć jasno wynika, że łączą je te same geny. Deva Cassel odziedziczyła urodę po sławnej mamie.

Monika Bellucci, jedna z najpiękniejszych aktorek świata, nie miała dotąd szczęścia w miłości. Najdłużej wytrzymała z francuskim aktorem Vincentem Casselem, któremu urodziła dwie córki. 

Deva przyszła na świat w 2004 roku, a jej siostra Léonie dwa lata później. Niestety związek aktorskiej pary nie przetrwał próby czasu. Nie oznacza to, że rozstawali się w gniewie. Wręcz przeciwnie, w jednym z wywiadów aktorka ujawniła, że przez 14 lat małżeństwa wygasła między nimi namiętność i z czasem uświadomili sobie, że są bardziej przyjaciółmi niż mężem i żoną. Chociaż próbowali ratować swój związek, okazało się, że nic nie są już w stanie poradzić, więc podjęli decyzję o rozstaniu. 

Reklama

Monica Bellucci z córką na okładce

Przedtem jednak zdążyli przekazać córkom naprawdę dobre geny. 17-letnia Deva, która urodę odziedziczyła po mamie, robi karierę w modelingu. W 2019 roku, w wieku zaledwie 15 lat została twarzą perfum Dolce Shine marki Dolce&Gabbana. Pojawiła się też na okładkach prestiżowych magazynów modowych "Harper's Bazaar" i "Elle". Takie sukcesy rzadko zdarzają się tak młodym modelkom.

Najnowsza sesja Devy Cassel, w której towarzyszyła jej mama, wzbudziła zachwyt. Obie piękności pojawiły się na okładce włoskiej edycji magazynu „Vogue” w kreacjach z kolekcji Dolce&Gabbana. 

Widać rodzinne pokrewieństwo? 

***


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »