Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Młodszy syn Justyny Steczkowskiej zebrał owacje na stojąco!

Justyna Steczkowska (43 l.) pęka z dumy, gdy przed swoim występem słyszy: "A teraz przed państwem młody i obiecujący pianista, Stanisław Myszkowski, który będzie akompaniował mamie!". Taka zapowiedź zazwyczaj kończy się owacjami na stojąco! 11-letni Staś właśnie stawia pierwsze kroki na profesjonalnej estradzie.

Daleko mu jeszcze do takiego obycia z większą publicznością, jakie ma jego starszy o pięć lat brat Leon, który dwa lata temu poszedł w ślady taty i został modelem. Leon bardzo szybko się usamodzielnił. Niedawno zdał egzamin gimnazjalny i we wrześniu rozpocznie naukę w liceum o profilu artystycznym.

Reklama

Stasia bardziej niż jego brata pociąga ten rodzaj twórczości, który uprawia jego mama. Justyna Steczkowska, gdy tylko odkryła zdolności młodszego syna, postanowiła jak najlepiej je rozwinąć. Z domu w podwarszawskich Radziejowicach Stasia dowozi na zmianę z mężem do szkoły muzycznej w Grodzisku Mazowieckim.

"Stanisław pilnie się uczy i ma doskonałe wyniki" - mówi nam osoba związana z rodziną Steczkowskich. Szybko zaczęły się sypać pochwały. Zaskoczyły one nawet samą Justynę Steczkowską. Przy okazji nie zabrakło porównań do... dziadka!

Ojciec piosenkarki, Stanisław Steczkowski (†66), był niezwykłym muzykiem. Założyciel chórów, animator kultury, pedagog, był legendą nie tylko rodziny, ale całej południowej Polski. To po nim młodszy syn Justyny nosi imię.

Wielkie postępy i wyjątkowa muzykalność chłopca z pewnością ucieszyłyby jego dziadka. W tym roku zresztą mija 15. rocznica śmierci seniora niezwykle umuzykalnionego rodu. Danuta i Stanisław Steczkowscy mieszkali w Stalowej Woli, Częstochowie, Rzeszowie, Mielcu, Dukli i Sieniawie. Wszędzie robili furorę, występując z dziewiątką swoich dzieci.

Dziś najbardziej znana jest Justyna, ale całe rodzeństwo koncertuje razem z nią. Na scenie muzycznej wychowują się teraz dzieci Justyny Steczkowskiej i Macieja Myszkowskiego (43). Rodzinna tradycja zobowiązuje... Również najmłodsza pociecha, Helenka, która 13 sierpnia skończy 3 latka, ujawniła wielkie zdolności: śpiewa i... tańczy, a od września będzie rozwijać talenty pod czujnym okiem fachowców.

"Rodzice wybrali przedszkole prowadzone wg metody Marii Montessori, która, tak jak Janusz Korczak, stawiała na szacunek do małego człowieka i zachęcała go do samodzielnego odkrywania świata" - mówi znajoma rodziny. Czyżby więc szykowały się rodzinne występy, jak za czasów Stanisława Steczkowskiego?

***

Zobacz więcej materiałów o celebrytach:

Rewia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Justyna Steczkowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »