Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Misheel Jargalsaikhan wspomina "Taniec z gwiazdami". Mówi o trudnym wyznaniu
Misheel Jargalsaikhan zdobyła ogólnokrajową popularności za sprawą roli Zosi w uwielbianym przez telewidzów serialu "Rodzina zastępcza". Po zakończeniu pracy przy formacie aktorka na długie lata zrezygnowała z pojawiania się w show-biznesie i skupiła się na edukacji medycznej.
Wyjątek Jargalsaikhan zrobiła w 2016 roku, kiedy to zgodziła się na udział w "Tańcu z gwiazdami". Teraz aktorkę ponownie będzie można zobaczyć w telewizji, tym razem w teleturnieju "99 - gra o wszystko", który będzie miał swoją premierę w sobotni wieczór. Z tej okazji do sieci trafiły materiały promujące format. W rozmowie z Plotkiem Jargalsaikhan wróciła wspomnieniami do rywalizacji o Kryształową Kulę.
"(…) Jak słyszę piosenkę z któregoś z moich tańców, to od razu, w sekundę po prostu, wracają wspomnienia z naszej choreografii z Jankiem Klimentem. Ten program jest bardzo emocjonujący. Jest to ogromna, ekscytująca produkcja, która zostaje - mam wrażenie - w życiu uczestników już na zawsze. W moim przypadku ta przygoda była fajna. To było trudne też wyzwanie, bo ja nie uczyłam się tańca nigdy wcześniej, więc autentycznie stawiałam pierwsze korki na parkiecie 'Tańca z gwiazdami', dlatego też tak głęboko gdzieś tam chyba te doświadczenia się zakorzeniły we mnie" - przyznała w najnowszej rozmowie z Plotkiem.
Misheel Jargalsaikhan bała się Czarnej Mamby. "Kto się nie boi?"
Reporterka serwisu postanowiła też dopytać, czy Misheel Jargalsaikhan nie stresowała się ocenami i komentarzami Iwony Pavlović.
"Haha, kto się nie boi Czarnej Mamby? No z panią Iwonką miałam tak, że… Znaczy ogólnie jury i bycie ocenianym w telewizji na żywo w zadaniach, które nie są jak gdyby twoją działką, to jest dla mnie stres i to jest trudne (…). Bo wiadomo, że nikt nie chce na tym parkiecie wyglądać pokracznie, tylko każdy chce się zaprezentować jak najlepiej, no bo taniec jest piękny, więc chcesz (…) pokazać to piękno, a nie zawsze twoje ciało i głowa ci na to pozwala. Ten trening rzeczywiście był mega intensywny, my trenowaliśmy po od sześciu do dziesięciu, czasami nawet więcej godzin codziennie" - opowiadała.
Choć Jargalsaikhan nigdy wcześniej nie miała do czynienia z tańcem, to w uwielbianym formacie udało jej się dotrzeć naprawdę daleko.
"Ja doszłam do półfinału, więc dla mnie to był trening taki intensywny przez trzy miesiące, byłam w każdym odcinku (…). Dzisiaj z perspektywy czasu dla kolejnych uczestników jedyny taki typ, to jest: im szybciej zaczniemy się bawić tą przygodą, tym fajniejsze wspomnienia. Bo ja miałam taką zadaniowość, że rzeczywiście trochę się stresowałam, dlatego też to było dla mnie trudne doświadczenie, ale piękne. Uwielbiam wracać do programu, uwielbiam tancerzy, uwielbiam produkcje, uwielbiam w ogóle całą otoczkę wokół 'Tańca z gwiazdami'" - podsumowała z uśmiechem.
W ubiegłą niedzielę wystartowała 18. edycja "Tańca z gwiazdami". Oglądaj o 19:55 w Polsacie i na Polsat Box Go.
ZOBACZ TAKŻE:
Olga Łasak podjęła trudną decyzję. Nie ona jedna się do tego przyznała [POMPONIK EXCLUSIVE]
72-letnia Potocka narzeka na zachowanie młodzieży. Nie może zrozumieć tego, co robią ze swoim życiem
Partnerka Mateusza Pawłowskiego o starcie aktora w "Tańcu z gwiazdami". Nie była zachwycona
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








