Widzowie "M jak miłość" w ostatnich tygodniach z pewnością nie narzekali na nudę w serialu. Scenarzyści przygotowali bowiem niezłą niespodziankę. Z produkcją pożegnała się bowiem Dominika Kachlik, która wcielała się w postać Franki.
Odejście Franki z "M jak miłość" wywołało wielkie oburzenie
W 1907. odcinku, wyemitowanym 3 lutego 2026 roku, jej bohaterka zmarła w szpitalu. Fanom serialu to się jednak bardzo nie spodobało. W sieci zawrzała, a głosów oburzenia było mnóstwo. Uwagę zwracały też komentarze dotyczące innej bohaterki, w którą wciela się Michalina Sosna.
Ludzie pisali wprost, że lepiej by było, jakby to ona zniknęła zamiast Franki.
"Już przesadzają z tą śmiercią Franki, że każdy teraz jakieś jazdy. Przegina, narzucając Marcinowi, że ma zmienić pracę" - napisał jeden z komentujących.
"Ja przestałam oglądać przez tę postać" - dodaje kolejna.
"Nie ma tam w planach czasem pomysłu [pozbycia się - przyp. red.] Kamy? Dawno nie było tak irytującej postaci" - można było przeczytać.
Michalina Sosna zabrała głos ws. odejścia Kachlik z "M jak miłośc". "Nie ma co płakać"
Na to się raczej nie zanosi, a sama Michalina w najnowszym wywiadzie dla "Faktu" oznajmiła, że teraz to dopiero widzowie powinni zapiąć pasy!
"Nie będą państwo zadowoleni, bo będą dramaty, jakieś niesnaski. (...) Ale fajnie, ja się cieszę, bo coś się dzieje. Jest amplituda emocjonalna. Widzom nie daje to spokoju, ja to rozumiem, ale życie nie na tym polega i pisze różne scenariusze, także będzie się działo. A jak się dzieje, to jest oglądane, a wtedy mu się cieszymy i możemy tworzyć nowe rzeczy" - wyznała w rozmowie z tabloidem.
Reporterka zapytała na koniec Michalinę o jej zdanie na temat odejścia Kachlik z serialu, które wywołało tak ogromne wzburzenie. Sosna do całej afery podchodzi jednak z dystansem. Z jej ust padły nawet dość zaskakujące słowa o zniknięciu serialowej koleżanki:
"Nikt nie chce i nie lubi takiego tragicznego zakończenia, zarówno w życiu, jak i serialu. Ale tak się dzieje. Życie toczy się dalej, więc nie ma co płakać. Trzeba po prostu patrzeć do przodu" - podsumowała Sosna.
Zobacz też:
Wyjaśniło się ws. Franki Zduńskiej. Widzowie "M jak miłość" będą rozżaleni
Ludzie oburzeni na scenarzystów "M jak miłość". Mówią, że przestaną oglądać serial TVP. Oto powód
Niebywałe wieści o gwieździe "M jak miłość". Szykują się duże zmiany








