Reklama

Reklama

Reklama

Michał Wójcik z kabaretu Ani Mru Mru jest zadłużony po uszy?!

Na scenie Michał Wójcik (44 l.) rozśmiesza tłumy, ale w życiu prywatnym nie ma się z czego śmiać. Komornik prowadzi wobec niego aż sześć postępowań egzekucyjnych.

Zgodnie z informacjami zamieszczonymi na stronie internetowej kabaretu Ani Mru Mru, w marcu artyści mają jedynie 3 zaplanowane występy. 12 marca w Łukowie i Mrozach, a 13 marca w Lipsku.

A jeszcze kilka lat temu kalendarz popularnej grupy satyryków pękał w szwach. Ale złote czasy powoli mijają.

To zła wiadomość dla Michała Wójcika, lidera kabaretu. Jak udało się dowiedzieć "Na Żywo", gwiazdor ma poważne kłopoty finansowe.

Czytaj dalej na następnej stronie

Komornik wytoczył mu aż sześć postępowań egzekucyjnych.

Reklama

"Od 2012 r. prowadzimy sześć spraw tego dłużnika, m.in. chodzi o należności alimentacyjne, zaległości czynszowe i wobec urzędu skarbowego" - mówi "Na Żywo" osoba z jednej z kancelarii komorniczych w Warszawie.

Czytaj dalej na następnej stronie

Jak to możliwe, że do niedawna znakomicie zarabiający gwiazdor wpadł w takie tarapaty?

Wielokrotnie pisaliśmy, że uchylał się od płacenia alimentów byłej żonie, Agnieszce Kałuży (38 l.).

Sprawa rozwodowa pary ciągnęła się cztery lata.

Partnerka satyryka znalazła w jego telefonie filmiki będące dowodem niewierności. Był to dla niej tak wielki cios, że przypłaciła go załamaniem zdrowia.

Nie mogła pracować, a jej małżonek nie regulował nałożonych przez sąd zobowiązań.

"Miał inne wydatki, bo w międzyczasie został ojcem dziecka z nieformalnego związku"- mówi osoba z otoczenia satyryka.

Czytaj dalej na następnej stronie

We wrześniu ubiegłego roku Michał został uznany za winnego rozpadu swojego małżeństwa.

Sąd podwyższył też wysokość alimentów na rzecz byłej żony, znajdującej się w trudnej sytuacji finansowej i zdrowotnej, z 3,5 tys. do 5 tys. zł.

"Agnieszka nigdy nie widziała tych pieniędzy na czas" - zdradza jej znajoma.

Jeśli coś udawało się jej wyegzekwować, to tylko przez komornika.

Czytaj dalej na następnej stronie

A nie jest jej łatwo. Wynajmuje mieszkanie, bo nie ma własnego. Powoli zaczyna odbudowywać karierę, którą zawiesiła po związaniu się z Michałem.

"Był dla niej wszystkim, poświęciła się całkowicie, by on mógł realizować się jako artysta" - twierdzi źródło tygodnika.

"Próbuję o tym wszystkim zapomnieć i na szczęście mi się to udaje" - mówi "Na Żywo" była żona kabareciarza.

Agnieszka od niedawna prowadzi w jednej ze stacji radiowych cykl "Aga pomaga", a w lutym została ambasadorką akcji "Polko, pokochaj siebie prawdziwą".

"Chcemy pomóc kobietom po trudnych, życiowych zakrętach na nowo uwierzyć we własne możliwości" - dodaje.

Czytaj dalej na następnej stronie

Tymczasem pod nogami jej byłego męża zaczyna się palić grunt.

Niedawno na poczet długów miało dojść do zlicytowania jego 100-metrowego apartamentu na Mokotowie. Satyryk napisał jednak skargę i sprawę będzie musiał rozstrzygnąć sąd.

Kabareciarzem interesowała się też prokuratura.

"Wójcik kilka lat temu zaciągnął w banku blisko 200 tys. zł kredytu, a na umowie widniał podrobiony podpis jego ówczesnej żony. Sprawa została umorzona z powodu niewykrycia sprawcy sfałszowania podpisu współmałżonka, ale może być znowu podjęta, jeśli tylko pojawią się nowe okoliczności" - informuje prokurator Małgorzata Słowińska z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Michał Wójcik był nieosiągalny dla mediów.

"Nie będę tego komentować i nawet nie chcę" - stwierdził menedżer Ani Mru Mru, Artur Korgul.

Dodał, że satyryk wypoczywa teraz z rodziną w Lublinie.

Czy ten relaks pozwoli mu wymyślić, jak wyjść z kłopotów?

V. Kraskowska

Na żywo
Dowiedz się więcej na temat: Michał Wójcik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy