Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Michał Piróg wściekły na TVN! Nie zarobi!

TVN zdecydował, że wskrzesi w wiosennej ramówce "You Can Dance. Po prostu tańcz!". Dla starego składu jury nie ma jednak dobrych wiadomości...

Taneczne show TVN służyło głównie lansowaniu Agustina Egurroli (46 l.), Kingi Rusin (43 l.) i Michała Piróga (35 l.).

O występujących tam uczestnikach raczej już nikt nie pamięta.

Program cieszył się coraz mniejszą popularnością, dlatego kilka lat temu zaprzestano jego emisji.

Podobno jednak fani zatęsknili za tym formatem i zasypali TVN listami z prośbą o nakręcenie nowej edycji.

Na stronie stacji pojawiło się ostatnio oficjalne oświadczenie, że program wraca!

"Na razie nie możemy zdradzić, czy zmieni się formuła show, ale już teraz możemy Was zapewnić, że wiosna będzie należeć do młodych  i bardzo zdolnych tancerzy" - czytamy.

Reklama

Wygląda na to, że stary skład nie będzie miał czego szukać w nowej edycji i tym razem się nie obłowi.

Przynajmniej Michał Piróg, który nie kryje swojego rozgoryczenia...

"Kiedyś dawno, dawno temu był taki show " you can Dance" w TVN.

To był taki program chyba o emigrantach. Jurorzy i prowadzący byli emigrantami z Kuby, Ukrainy, Rusi, Kongo i wieczny Żyd tułacz ( który podobno tańczył)

Teraz Show wraca ale ci emigranci juz chyba za starzy sa wygrali juz Polskie paszporty i sadze ze spokojnie na emeryturze gdzieś na Mazurach siedzą ...

Trzymam kciuki za nowy młody skład" [pis. oryg.]- napisał na swoim Instagramie.

Wyobrażacie sobie ten program bez Piróga, Rusin i Egurroli?


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Michał Piróg | You Can Dance

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »