Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Michał Piróg chce mieć dziecko! Spełni swoje marzenie?!

Michał Piróg (38 l.) nigdy nie ukrywał, że pragnie mieć dziecko, choć jest gejem. Jednak z wielu powodów musi na razie z tego zrezygnować.

Widzowie stacji TVN pokochali go za jego szczerość i poczucie humoru. Sprawdził się zarówno jako juror tanecznych show, oraz prowadzący różne inne, niekoniecznie związane z tańcem, programy.

Gdy w 2008 roku ujawnił publicznie, że jest gejem, dostał spore wsparcie od swoich fanów. Przez pewien czas był związany z jednym partnerem i to z nim marzył, by założyć rodzinę.

Nigdy nie ukrywał, że bardzo marzy także o tym, by zostać ojcem. W Polsce pary homoseksualne nadal nie mogą zawierać ślubu, a co za tym idzie adoptować dzieci.

Reklama

"Na razie nie jest to możliwe, a w naszym kraju w ogóle nie jest to łatwe. Nie ma więc co kombinować, bo to nie ma sensu. Kiedyś poczyniłem kroki w tym kierunku, ale to było poza Polską. Planowaliśmy wtedy z parterem ślub w Izraelu. Tam sytuacja jest inna i byłoby dużo łatwiej" - zwierzył się w rozmowie z tabloidem "Fakt" Piróg.

Związek tancerza jednak nie przetrwał próby czasu, ale ten nie poddaje się i nadal dąży do realizacji marzenia o posiadaniu pełnej rodziny. 

"Jak nie masz rodziny to jej sobie nie powiększysz. Nie zrezygnuję jednak, póki mam dwie ręce, dwie nogi i umysł, mogę pracować i kiedyś założyć rodzinę, bo fajnie ją mieć.  Zobaczymy co życie przyniesie, ale wierzę, że to się spełni" - zdradza pełny nadziei celebryta. 

***
Zobacz materiały wideo: 

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Michał Piróg

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »