Przejdź na stronę główną Interia.pl

Meghan Markle: Jak wyglądał jej wieczór panieński?

To nie była zwykła impreza, tylko trzy dni pełne szalonej zabawy w gronie przyjaciółek!

Ślub Meghan Markle (36 l.) i księcia Harry’ego (33 l.) tuż-tuż. Wnuk królowej Elżbiety II i jego ukochana sakramentalne tak powiedzą sobie w kaplicy św. Jerzego w Zamku Królewskim w Windsorze już 19 maja.

Reklama

Ale zanim zostaną małżeństwem, nie mogło zabraknąć obowiązkowego wydarzenia w przedślubnych przygotowaniach - wieczoru panieńskiego. Ten Meghan Markle już się odbył! Dlaczego tak wcześnie?

Ano dlatego, że jego organizacją, tak jak obiecała już w listopadzie, zajęła się przyszła szwagierka Meghan - księżna Kate. Chciała zdążyć przed porodem, bo przecież potem na pewno nie w głowie będzie jej imprezowanie.

Księżnej pomogły przyjaciółki Meghan, m.in stylistka Jessica Mulroney i aktorka Priyanka Chopra. Przygotowały atrakcje dla prawie trzydziestu bliskich przyjaciółek przyszłej księżnej, z których większość specjalnie na tę okazję przyleciało zza oceanu. I trzeba przyznać, że księżna Kate nie hamowała się w niczym. Imprezowanie trwało trzy dni!

Pierwszego wieczoru panie spotkały się w apartamencie 1A w Kensinghton Palace, czyli u księżnej Kate w domu. Gospodyni przywitała wszystkich lampką specjalnej edycji szampana Don Pérignon, a potem ugościła ich kolacją z siedmiu dań.

Po posiłku przyszła panna młoda i jej przyjaciółki zeszły do pałacowych piwnic, gdzie czekał na nich sommelier. Degustowały wina z książęcych zbiorów. Jakie? To sommelierska tajemnica, ale warto wspomnieć, że jest tam wiele wyjątkowych win wartych nawet 5 tys. dolarów za butelkę.

Reszta wieczoru upłynęła paniom na typowych dla tego typu imprez rozrywkach. Grały w sprośne gry, śpiewały karaoke, doskonale się bawiły. Przyjaciółki obdarowały Meghan masą prezentów, zgodnie z tradycją wieczorów panieńskich głównie seksowną bielizną. Ale nie tylko, bo Kate miała dla przyszłej szwagierki osobiście wykonany podarek - album ze zdjęciami Meghan i Harry’ego.

Wieczorem drugiego dnia panie bawiły się w mieście już z osobami towarzyszącymi. Wybór klubu do samego końca był tajemnicą. Żeby uniknąć pojawienia się fotoreporterów, księżna Kate pod różnymi pseudonimami zarezerwowała aż osiem różnych lokali w Londynie.

Metoda sprawdzona, bo tak samo w 2011 roku zrobiła siostra księżnej, Pippa Middleton, organizując jej wieczór panieński. Ostatecznie impreza odbyła się w ekskluzywnym klubie tylko dla członków - Annabel’s Club. Była wytworna kolacja i tańce do późnej nocy. Podobno rachunek wyniósł ponad 40 tys. funtów, czyli przeszło 200 tys. złotych!

Po nocnych szaleństwach księżna Kate zaplanowała dzień relaksu i regeneracji. Panie pojechały do luksusowego pięciogwiazdkowego hotelu Soho Farmhouse w Great Tew 130 kilometrów od Londynu. W tamtejszym Cowshed SPA czekał na nich sztab specjalistek od masaży i zabiegów kosmetycznych. Mogły też skorzystać z krytego basenu i jacuzzi.

Bezdyskusyjnie księżna Kate się spisała na medal. Te trzy wyjątkowe dni na pewno na długo pozostaną w pamięci Meghan Markle i jej przyjaciółek. Teraz już przyszła panna młoda ze spokojem może pójść do ołtarza.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:


Dowiedz się więcej na temat: Meghan Markle

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje