Mariola Bojarska-Ferenc żali się, że nie chcą jej widzieć w TVP
Wygląda na to, że znów TVP stoi w obliczu afery. Mariola Bojarska-Ferenc przez lata była jedną z twarzy Telewizji Polskiej - w latach 90. angażowała kobiety do ruchu w "Studio Urody", a później regularnie pojawiała się w "Pytaniu na śniadanie".
Choć z TVP pożegnała się w 2016 roku, grudniowe przetasowania w mediach publicznych rozbudziły w niej nadzieję na wielki powrót. Tymczasem wyżaliła się w najnowszej rozmowie, że (według niej) nie jest tam mile widziana i zmiana nowego prezesa z Jacka Kurskiego na innego nie poprawiła sytuacji.
Mariola Bojarska-Ferenc niemile widziana w TVP? Padły gorzkie słowa
Jedna z największych gwiazd fitness dawnych lat, która uczyła widzów, jak dbać o zdrowie i sylwetkę, właśnie publicznie stwierdziła, że dostała szlaban na występy.
"Pan dyrektor, jeśli nie ma czasu na odpowiadanie na maile i telefony, okazuje brak szacunku takim kobietom jak ja, które jednak dużo zrobiły dla tej telewizji (...) Uważam, że ludzie bez kompleksów, kiedy są na stanowiskach kierowniczych, fantastycznie sobie z tym radzą. Ci, którzy mają ich więcej, boją się silnych kobiet, takich jak ja" - mówiła w rozmowie z "Pudelkiem".
Mariola Bojarska-Ferenc twierdzi, że powinno się wspierać osoby, które są dojrzałe i mają bogate doświadczenie. Ma żal, że w przypadku jej osoby to nie zadziałało.
"Oczywiście, że mam żal. Wiążę to z elementarnym brakiem wychowania. To jest upokarzające. Dzisiaj dużo mówi się o roli dojrzałych kobiet i o tym, że powinno się je wspierać (...)" - podsumowała, twierdząc, że wszystko zaczęło się, kiedy przeciwstawiła się ówczesnej szefowej PNŚ.
Co ciekawe, sprawdziliśmy obecność Marioli Bojarskiej-Ferenc i ostatnie zdjęcia prasowe ze śniadaniówki "Pytanie na śniadanie" jest datowane na 14 maja, więc wcale nie tak dawno.
Zobacz też:
Mariola Bojarska-Ferenc oceniła styl Marty Nawrockiej. Nie jest zadowolona
Bojarska-Ferenc pracowała kiedyś w TVP. "Nie byłam lubiana w redakcji"








