Natalia Siwiec wraz z mężem Mariuszem Raduszewskim mieszka w Tulum w Meksyku, gdzie kupiła dom.
Święta para postanowiła spędzić w Stanach Zjednoczonych. Niestety, na lotnisku został zatrzymany mąż celebrytki. O wszystkim sama zainteresowana opowiedziała na Instagramie.
Droga pełna przygód. Najpierw Mariusz z nami nie wyleciał, bo okazało się, że skończyła mu się właśnie wiza do USA i ledwo zdążyłyśmy na samolot - tłumaczyła Natalia.
Sytuacja zaczęła robić się coraz bardziej dramatyczna. Natalka musiała mierzyć się z moczeniem córki, która wychowywana jest na modelkę. Mia ma zaledwie 5 lat, a już znana mama uczy ją pozowania do zdjęć. Niestety, w samolocie popuściła.
Mąż Siwiec zatrzymany na lotniksu, córka posikała się
Mia posikała podczas snu całe ubranie - zdradziła Natalka internautom.
Na końcu zgubiono bagaże Siwiec:
I teraz czekamy, aż odszukają nasze walizki, które przez pomyłkę pracownika poszły drugi raz do check in.
Przyznacie, życie gwiazdy nie jest łatwe.
Zobacz też:
Siwiec musiała wrócić do pozowania przez wojnę w Ukrainie
Gwiazdy składają życzenia świąteczne. Najładniejsze Herbuś
Pomagajmy Ukrainie - Ty też możesz pomóc!










