Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Matka Kreta ma dość zachowania syna!

Kobieta nie może już dłużej patrzeć na to, jak Jarek się zachowuje...

Wygląda na to, że była partnerka prezentera znalazła sprzymierzeńca. Małgorzata Kosturkiewicz zacieśniła ostatnio kontakty z nieformalną teściową. Mama Jarka Kreta bardzo kocha swojego wnuka Franka i nie może patrzeć, jak jest zaniedbywany przez swojego ojca. 

Reklama

Zabolało ją także to, w jaki sposób rozstał się z Gosią, zostawiając bez słowa z dzieckiem.

Cała sytuacja, opisana szczegółowo przez prasę, bardzo zbulwersowała mamę pogodynka, która ma ogromny żal do syna. Prezenter zawsze liczył się z jej zdaniem, dlatego reakcja mamy bardzo go zabolała. Na razie postanowił lawirować między trzema kobietami: płaci alimenty Małgorzacie Kosturkiewicz, stara się udobruchać zagniewaną mamę i jednocześnie obmyśla kolejne romantyczne randki z Beatą.

Bardzo zależy mu na tym, aby ukochana mama polubiła Tadlę, bo nadal twierdzi, że jest to prawdziwa miłość jego życia. Znajomi zgodnie potwierdzają, że jeszcze nigdy nie widzieli Jarka tak zakochanego.

Mama podobno nie ma nic do Beaty, ale wolałaby, aby jej wnuk miał tatę z prawdziwego zdarzenia, a nie takiego od święta.

Nadal liczy, że uda jej się jakoś wpłynąć na Jarka, który wreszcie jakoś unormuje swoje kontakty z synem, nie raniąc przy okazji kolejnych kobiet. 

Życie na gorąco

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Beata Tadla i Jarosław Kret | mama | problemy | Jarosław Kret

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje