Nie ma chyba osoby, która nie znałaby piosenki "Małgośka" czy "Wsiąść do pociągu byle jakiego". Te utwory śpiewała Maryla Rodowicz, obecna na polskiej scenie muzycznej od ponad 50 lat. Zadebiutowała w 1962 roku, ale do dziś gości na największych wydarzeniach w naszym kraju. Wielka artystka, przez Agnieszkę Osiecką nazywana "Madonną RWPG", dokładnie 8 grudnia skończyła 76 lat.
Maryla Rodowicz - kariera
Maryla Rodowicz, zanim jednak na dobre zajęła się muzyką, była pochłonięta lekkoatletyką. Jako nastolatka trenowała skok w dal, sprint i biegi płotkarskie. Została nawet mistrzynią Polski młodzików w sztafecie.Jednak sukcesy sportowe przerwała kontuzja. Marylę czekała długa rehabilitacja i tym samym koniec kariery sportowej. Pasję więc odnalazła w muzyce. W 1962 roku pojawiła się na Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie i została zakwalifikowana do finału. Dwa lata później dostała pierwszą nagrodę za piosenkę "Jak cię zatrzymać" i w ramach wygranej wyleciała do Wielkiej Brytanii na dwutygodniową trasę koncertową.

Kariera Maryli rozwijała się w zatrważającym tempie i kolejne lata, mimo wielu zakrętów i komplikacji, były dla niej niezwykłe łaskawe. Stała się jedną z najbardziej znanych i rozpoznawalnych artystek w Polsce, co rusz zdobywając nowe nagrody i uznania. Lata kariery nie zmieniły także jej głosu - o czym świadczy fakt, że piosenki słuchane są przez trzy pokolenia.
Podczas tras koncertowych towarzyszył jej tłum wiernych fanów. Niektórzy z nich mieli nawet dość specyficzne prośby, o czym szybko Maryla miała się przekonać.
Kiedyś w latach 70. w Opolu, po koncercie przyszedł do mojej garderoby elegancki starszy pan w białych rękawiczkach, z laską. Zapytał, czy możemy zostać sami, więc wszyscy muzycy wyszli, chociaż oczywiście podsłuchiwali. Pan ukląkł i poprosił mnie o rękę. Powiedział, że... zdrowa ze mnie rzepa, więc na pewno urodzę mu syna i obrobię pole. Obiecał też, że będzie mi pozwalać chodzić do sąsiadów na telewizję - mówiła w jednym z wywiadów.

Ale Maryla do ślubu się nie śpieszyła. Jej romansami żyła cała Polska w czasach PRL-u. A ona niczym się nie przejmowała, bo jak sama pisała w książce "Niech żyej bal":
Jak miłość to tylko szalona!
I z pewnością jej związek z menedżerem zespołu The Rebels, Frantiskiem Janeckim właśnie taki był. To dla niego Maryla wyjechała z Polski i zamieszkała w Czechosłowacji. Miłość do mężczyzny musiała być ogromna, bo mimo utrudnień (para nie miała gdzie mieszkać i często koczowała z centrum kultury, gdzie stróżem nocnym był ojciec Frantiska) byli ze sobą parę lat. Jednak po pewnym czasie Maryla zdecydowała się zakończyć związek.
Maryla Rodowicz związki
Maryla Rodowicz zakochana była także w Danielu Olbrychskim i to z ogromną wzajemnością!. Nie przeszkadzał im nawet fakt, że aktor był jeszcze w związku małżeńskim z poprzednią żoną, która nie chciała dać mu rozwodu.
Szybko stali się gośćmi pierwszych stron gazet, bo ich relacja była magiczna.
Byliśmy szaleni - opowiadała Rodowicz na benefisie Daniela Olbrychskiego. - Potrafiliśmy przez dwa dni jechać konno, wierzchem z Warszawy do Drohiczyna, rodzinnego miasteczka Daniela. 120 km w jedną stronę! I z powrotem też! Zajęło nam to dwa dni przez pola i lasy, spaliśmy na jakimś sianie, wpadaliśmy do knajp po drodze jak do jakichś saloonów na Dzikim Zachodzie, przytraczając konie obok przystanków PKS-u! A to wszystko w przaśnym PRL-u...
Oboje byli przekonani, że będzie to związek na całe życie, jednak diwa najwyra

źniej potrzebowała czegoś więcej niż tylko miłosnych uniesień. Maryla sama zakończyła związek, co aktor bardzo przeżył. Na szczęście do dziś są w bardzo przyjacielskich stosunkach.
Chcieliśmy mieć dzieci. Niestety Maryla poroniła. Za dużo pracowała, nie umiała się ochronić. Może potem wyciągnęła z tego wnioski, bo urodziła Krzysztofowi Jasińskiemu fantastyczną pareczkę: Jasia i Kaśkę. Wydaje mi się, że to są bardzo udane dzieci. Byłem przekonany, że to jest na całe życie. Tylko w pewnym momencie zacząłem nie wytrzymywać tych ciągłych wyjazdów i powiedziałem jej o tym. Ale Maryla nie potrafiła bez tego żyć, to było dla niej bardzo ważne. I słusznie, bo udowodniła przez kilkadziesiąt lat fantastycznej, nigdy nieopadającej kariery, że jest królową
Maryla spotkała się także z Andrzejem Jaroszewiczem, synem premiera w PRL. Następnie poznała Krzysztofa Jasińskiego, z którym doczekała się dwójki dzieci. Z żadnym z wybranków nigdy nie zdecydowała się sformalizować związku.
To nie były romanse, tylko kilkuletnie związki. Wpadałam z jednego w drugi. Czyli była to, jak mówią socjologowie, monogamia seryjna.
Na ślubnym kobiercu stanęła dopiero w 1988 roku i wyszła za Andrzeja Dużyńskiego. Para od 2016 roku była w separacji, a w 2021 roku orzeczono rozwód.
Zobacz też:Film o Maryli Rodowicz obnaży wiele jej sekretów! "Ludzie wcale jej nie znają"
Maryla Rodowicz z biografią! Co wiemy o dokumencie? "Będą pikantne szczegóły"
Małgorzata Rozenek mówi, co działa na jej męża. To para kozaków!









