Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Marta Żmuda-Trzebiatkowska i Joanna Moro: kiedyś się przyjaźniły! Jak jest teraz?!

Mimo różnic charakteru Marta Żmuda-Trzebiatowska (33 l.) i Joanna Moro (33 l.), były sobie bardzo bliskie. Czy ich drogi znów się zejdą?

Są znajomymi już od 15 lat. Poznały się w 2003 roku, na pierwszym roku studiów w warszawskiej Akademii Teatralnej.

Reklama

"Trafiłyśmy z Martą Żmudą-Trzebiatowską do jednej grupy. Bardzo się różniłyśmy, ale to nas właśnie zbliżyło. Byłyśmy ciekawe siebie" - opowiada w rozmowie z "Dobrym Tygodniem" Joanna Moro.

Niedługo później razem zamieszkały.

"Wraz z Martą i Olgą Sarzyńską wynajęłyśmy mieszkanko w olbrzymim mrówkowcu. Maleńkie, gnieździłyśmy się w nim, ale wspominam tamten czas jako fantastyczny" - mówi. 

Były jak woda i ogień, a jednak potrafiły się ze sobą świetnie dogadać. 

"Ja emocjonalna, raczej żyłam chwilą. Rano biegłam do szkoły bez śniadania. Marta wstawała wcześniej, przygotowywała sobie posiłek, robiła kanapeczki, które zabierała ze sobą do szkoły. Była bardzo akuratna" - mówi Moro.

Podziwiała Martę za to, że jest prymuską w szkole - zawsze świetnie przygotowaną na zajęcia, na bieżąco robiła notatki. Joanna zazdrościła jej trochę, że jest taka uporządkowana. Moro nie ukrywa, że początek studiów to był dla niej trudny czas.

"Znalazłam się w nowym miejscu, kraju, z daleka od najbliższych" - mówi. 

Wcześniej mieszkała w Wilnie razem z mamą i siostrą, dopiero w Warszawie zaczęła samodzielne życie. W szkole bywało ciężko - wykładowcy wymagający, zajęcia trwały do późna.

"Czasem dzwoniłam do mamy i skarżyłam się, że nie daję już rady".

W trudnych chwilach pomagała jej Marta. Dziewczyny razem szalały w klubach.

"W ten sposób znalazłyśmy odskocznię od studiów, a razem świetnie się bawiłyśmy" - wspomina.

Po dyplomie ich drogi się rozeszły. Joasia szybko za- łożyła rodzinę i wciągnęły ją domowe obowiązki. Niedawno spotkały się na planie "Na dobre i na złe".

W przerwach nie mogły się nagadać, a Marta opowiadała o swoim synku. Obiecały sobie, że będą się częściej widywać i pielęgnować przyjaźń.

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

Dowiedz się więcej na temat: Marta Żmuda-Trzebiatowska | Joanna Moro

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje