Nagłe poruszenie po wizycie Nawrockiej. Do oceny wkroczyła ekspertka
Wielki świat, błysk fleszy i prestiżowe towarzystwo - tak wyglądały ostatnie godziny Nawrockiej podczas wizyty zagranicznej. W trakcie szczytu pierwszych dam przyszła pora na panel dyskusyjny. To wtedy cała uwaga skupiła się na momencie, w którym Marta Nawrocka zaczęła swoje przemówienie... po angielsku! Jak poradziła sobie z językiem obcym? To oceniła znana ekspertka, Arlena Witt.
Marta Nawrocka pod lupą ekspertki. Chodzi o jej angielski: "Ledwie kilka słów"
Arlena Witt to jedna z najpopularniejszych edukatorek językowych w Polsce. Widzowie kochają jej youtube'ową serię "Po Cudzemu", a tysiące czytelników korzystają z jej bestsellerowych książek "Grama to nie drama". Nic dziwnego, że to właśnie ją poproszono o analizę wystąpienia Marty Nawrockiej. Jak oceniła jej umiejętności?
"Nasza pierwsza dama powiedziała ledwie kilka słów, więc trudno oceniać ogółem jej umiejętności. Jej wymowę charakteryzuje polski akcent, który jednak nie uniemożliwia komunikatywności - wypowiedź jest w pełni zrozumiała i poprawna językowo" - stwierdziła Arlena Witt w rozmowie z "Plejadą".
Ekspertka zwróciła uwagę, że pierwsza dama wypowiedziała jedynie kilka zdań, co ogranicza możliwość pełnej oceny jej umiejętności językowych. Mimo to wskazała wyraźne cechy jej wypowiedzi.
Nawrocka przemówiła po angielsku. Ekspert ocenia wprost
To jednak nie koniec! Arlena Witt poszła o krok dalej i pokusiła się o porównanie, którego nikt się nie spodziewał. Okazuje się, że polska Pierwsza Dama brzmi niemal tak samo jak... gospodyni spotkania!
"Powiedziałabym nawet, że jej angielski w tym krótkim fragmencie brzmi całkiem podobnie do angielszczyzny [gospodyni spotkania - przyp. red.], której językiem ojczystym również nie jest angielski" - podsumowała.
Oprócz tego Marta Nawrocka znów zachwyciła stylizacją a szczególnie fryzurą.
"Na wydarzeniach tej rangi fryzura ma działać jak dobrze skrojona marynarka, ma być czysta w formie, dopracowana i ''niewidzialnie'' elegancka. Marta Nawrocka postawiła na prostotę i minimalizm, czyli klasykę, w której wypada najkorzystniej. Starannie zaczesane włosy, czysta linia, bez przesady i bez chaosu. Taka fryzura od razu pokazuje klasę, a całość daje szyk i elegancję, dokładnie to, co powinno wybrzmieć na oficjalnym szczycie" - ocenił fryzjer gwiazd Piotr Sierpiński w rozmowie z "Plotkiem".
Czytaj też:
Przetakiewicz potwierdziła ws. Nawrockiej. Wielu podejrzewało, że tak jest
Gorzkie słowa o stylizacji Marty Nawrockiej. Ekspertka wypunktowała błędy








