Marta Manowska postanowiła opuścić mroźną Polskę i wybrać się na wyprawę do gorącej Ameryki Środkowej. Zwierzyła już Meksyk, Panamę i Belize, a teraz przyszła pora na Kostarykę.
Naczelna swatka TVP nie jest jednak sama... W podróży towarzyszy jej Robert Bodzianny, brat uczestnika 7. edycji "Rolnika". Podróżnicy nieudolnie starali się ukryć wspólne towarzystwo, jednak po niemalże identycznych kadrach - internauci szybko zorientowali się, że tak naprawdę na wycieczkę polecieli razem.
Manowska odkrywa Kostarykę
Prowadząca "Rolnik szuka żony, otwiera się w nowym oknie" pochwaliła się niedawno, że czeka ją odkrywanie Kostaryki. Marta dużo uwagi poświęciła zapierającemu dech w piersiach wulkanowi. To właśnie on najczęściej gości ostatnio na jej zdjęciach.
Wulkan widoczny jest prawie z każdego miejsca i przyciąga. W poszukiwaniu dobrego miejsca na zachód słońca złapaliśmy się na tym, że wciąż zmierzamy w jego kierunku. Miejscowi zbierają się na dużym placu w miasteczku La Fortuna. Czas biegnie powoli
Manowska postanowiła również stanąć oko w oko ze strachem i przejść po niepewnie wyglądającym mostku nad przepaścią. Całą przeprawę udokumentowała oczywiście na Instagramie. Celebrytka zyskała także fanów wśród znanych znajomych.
Uwielbiam Twoje relacje
To koniec ich wspólnej podróży?!
Podróż Marty i Bodziannego trwa już blisko trzy tygodnie. Z najnowszego wpisu brata farmera dowiadujemy się jednak, że szykują się wielkie zmiany. Robert poinformował bowiem, że podejmie decyzję, w którym kierunku ruszy dalej. Czy to oznacza, że jego wspólna podróż z Martą dobiega końca?
Blisko miesiąc w podróży. Bardzo intensywny miesiąc. Dużo się wydarzyło. Udało się zobaczyć wiele fajnych miejsc, poznać ciekawych ludzi i wygenerować dużo pięknych wspomnień. Jutro podejmę decyzje w którym kierunku ruszam dalej, ale na pewno czas trochę zwolnić i poukładać myśli - napisał.
Jak wam się podoba ich relacja?
Zobacz też:
Marta Manowska pozdrawia z Kostaryki. Wakacje wciąż trwająNowy chłopak Marty Manowskiej pokazał "luksusową sypialnię". Wiemy, kiedy pokażą się razemWaldemar Kraska podał piątkową liczbę zakażeń










