Marta pracuje w serialu "Barwy szczęścia", jest w zespole Teatru Polskiego w Warszawie. Jej ukochany dołączył do "Leśniczówki", jednocześnie szykuje się do premiery sztuki "Niespodzianka" na 10-lecie Teatru Kamienica.
Jednak najwięcej czasu zabierają dojazdy do Łodzi, gdzie występuje w teatrze im. Jaracza. W tej sytuacji rodzice aktorskiej pary szybko zaproponowali pomoc, choć i u nich krucho jest z czasem.
Waldemar Dąbrowski, tata Marty i zarazem dyrektor Teatru Wielkiego w Warszawie, wpadł na pewien pomysł.
- Zaproponował, żeby zrobili sobie latem kilkudniowe wakacje, a on zajmie się wtedy Jasiem - mówi informatorka "Rewii".
Dla Marty i Sambora to niezwykle ważne. Mają dla siebie tak mało czasu, że mijają się w domu. A wiedzą, że rutyna potrafi zniszczyć uczucie.
- Wiele par w ich środowisku przez to się rozstało. Nie chcą popełnić ich błędów - zdradza znajoma pary. Widząc to wszystko, z pomocą pospieszyła również sławna sąsiadka pary z Wawra, piosenkarka Ania Dąbrowska (37 l.).
- Ania poleciła im nianię, która do niedawna zajmowała się jej dziećmi: Stasiem i Melą. Jest więc sprawdzona i godna zaufania - zdradza "Rewii" znajoma aktorów.
Czy Marta Dąbrowska i Sambor Czarnota zdecydują się skorzystać z tej pomocy? Z pewnością zrobią wszystko, by zapewnić Jasiowi najlepszą opiekę.
Zobacz również:


***
Zobacz więcej materiałów:








