Reklama

Reklama

Reklama

Tylko u nas

Marianna Schreiber w białych szortach i obcasach buszuje po Dworcu Centralnym. Lans czy pomoc?

Marianna Schreiber (28 l.) na okoliczność wizyty na warszawskim Dworcu Centralnym, gdzie koczują tłumy straumatyzowanych, wycieńczonych wojną, strachem i tułaczką uchodźców, wystylizowała się bardzo starannie. Na filmiku, który zamieściła na Twitterze widać, jak krąży wśród uchodźców z torbami pełnymi pluszaków.

13 dnia bohaterskiej obrony Ukrainy przed rosyjski agresorem, Wysoki Komisarz ds. Uchodźców przy ONZ poinformował, że Ukrainę od 24 lutego opuściły 2 miliony uchodźców. 1,2 miliona trafiło do Polski, gdzie są rozmieszczani w ośrodkach recepcyjnych, które powstają w miejskich budynkach, np. Ośrodkach Sportu i Rekreacji, hotelach i ośrodkach wypoczynkowych, a także w prywatnych domach i mieszkaniach. 

Wielu uchodźców przebywa także w budynku Dworca Centralnego w Warszawie. Między nimi biegają wolontariusze, oferujący pomoc w tłumaczeniach, ciepłe napoje i posiłki. W budynku działają także punkt gastronomiczny i medyczny, a także pomieszczenia dla kobiet z malutkimi dziećmi. Dla wszystkich nie starcza miejsca, więc starsze dzieci siedzą i leżą na podłodze w hali dworca. 

Reklama

Aktywiści są zdania, że Dworzec Centralny nie spełnia wymagań w zakresie skutecznej pomocy uchodźcom. Wskazują na problemy z dostępem do bezpłatnych toalet, prądu i materiałów informacyjnych. W tej sprawie interweniował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. 

Powoli sytuacja idzie ku lepszemu. Spółka PKP SA planuje ustawienie obok budynku dworca ogrzewanego namiotu KGHM, gdzie mają być wydawane posiłki i napoje, znalazło się też miejsce na wstawienie przenośnych toalet, w holu głównym ma powstać punkt ambulatoryjny, a na antresoli będzie wyznaczona strefa odpoczynku. 

Wystylizowana Marianna Schreiber rozdaje pluszaki

Jest to stopniowo realizowany plan, a na razie na Dworzec Centralny postanowiła wybrać się Marianna Schreiber. Żona ministra w rządzie Mateusza Morawieckiego jeszcze pół roku temu miała robić zawrotną karierę w modelingu za sprawą udziału w „Top Model”. Niestety, na etapie boot campu wyszło na jaw, że Schreiber ma kłopoty z fotogenicznością i ostatecznie nie zakwalifikowała się do domu modelek i modeli. 

Od tamtej pory próbowała już swoich sił jako blogerka, influencerka, a nawet poetka, ale ostatecznie okoliczności tak się ułożyły, że została polityczną celebrytką. „Super Express” dał jej do prowadzenia na YouTube program „Mam tego dość”, w którym Marianna zajmuje się głównie cytowaniem danych statystycznych i wykrzykiwaniem w regularnych odstępach czasu, że „ma tego dość”, pewnie na wypadek, gdyby komuś, podczas oglądania, tytuł programu wyleciał z głowy. 

Marianna Schreiber odwiedziła Dworzec Centralny z torbą pełną pluszaków i rozdawała je koczującym na podłodze dzieciom. Samemu pomysłowi trudno cokolwiek zarzucić. Psychologowie są zgodni co do tego, że pluszaki mają silny wpływ na dzieci. W trudnych sytuacjach pluszak często jest pierwszą rzeczą, która odciąga uwagę dziecka od traumatycznych przeżyć, może dać ukojenie i poczucie bezpieczeństwa. Moc pluszaków jest wykorzystywana w szpitalach, karetkach pogotowia, a także przez policjantów i strażaków, wzywanych do wypadków, których ofiarami są dzieci. Akcje typu „Twój Miś może zostać ratownikiem” są prowadzone w wielu miejscach w Polsce. 

W przypadku Marianny uwagę przyciąga jednak stylizacja. Schreiber zrobiła, co się dało, by wszyscy wiedzieli, że mają do czynienia z celebrytką. W białym kostiumiku, złożonym z marynarki i szortów do czarnych rajstop i w botkach na wysokim obcasie przechadzała się między uchodźcami  niczym dobra wróżka, a za nią podążała osoba, która ją filmowała, bez żadnego poszanowania dla prywatności wycieńczonych ludzi, którzy próbują odpoczywać lub zdrzemnąć się chwilę w tak dramatycznie trudnych okolicznościach. 

Do efektownego stroju Marianna dobrała torebkę typu kuferek do noszenia na przedramieniu, chyba najbardziej niewygodny model torebki w sytuacji, gdy się potrzebuje swobody obu rąk.

Kolejny filmik Schreiber wykorzystała do stwierdzenia, że na dworcu powinien panować porządek, a panuje chaos. Jak wyjaśniła:

Przekonują Was argumenty kobiety, która wpada na chwilę w białym gajerku i na obcasach z torbą pluszaków i z miejsca dyskredytuje dwutygodniową pracę setek wolontariuszy? 

Zobacz też: 

Znajomy Putina nie mógł już dłużej milczeć. Mówi, co siedzi w jego głowie

Agata Kornhauser-Duda zabrała głos w sprawie wojny w Ukrainie

Zakładnicy Rosjan wciąż w Czarnobylu. Jedzą raz dziennie

Zapraszamy do śledzenia SPRAWDZONYCH inicjatyw pomocowych: POMAGAMYUKRAINIE.

***

 


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Marianna Schreiber | wojna w Ukrainie | uchodźcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »