Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Małgorzata Rozenek-Majdan wyjeżdża na święta przez ciążę? Ponoć tak radzą lekarze

Jak donosi "Rewia", jest pewien powód, dla którego Małgorzata Rozenek-Majdan (40 l.?) i Radosław Majdan (46 l.) zdecydowali się spędzić święta w Afryce. Ponoć lekarze nie pozostawili celebrytce złudzeń - dobrze jej zrobi zmiana klimatu, zwłaszcza w kontekście starań o dziecko.

W ostatni weekend prezentowała świąteczne swetry w jednym z centrów handlowych, odwiedziła też telewizję, aby namawiać widzów do zakupu pluszowych miśków, z których dochód przeznaczony będzie na cele charytatywne. 

Reklama

Za każdym razem Małgorzacie Rozenek-Majdan towarzyszył mąż Radosław. Myli się jednak ten, kto sądzi, że po tym wszystkim małżonkowie kupią karpia i choinkę, wyciągną z szafy ozdoby. 

W tym roku para postanowiła po raz pierwszy spędzić ten wyjątkowy czas w roku inaczej, bo poza Polską! - Długo się nad tym zastanawialiśmy, aż wreszcie doszliśmy do wniosku, że powinniśmy wrzucić na luz i zrobić sobie przy okazji świąt wakacje - ujawniła Małgorzata w rozmowie z jednym z magazynów. 

Choć początkowo myśleli o tym, by odwiedzić swoją ulubioną Tajlandię, ostatecznie wraz z synami spędzą ten wyjątkowy czas w afrykańskim Zanzibarze. Właśnie taki klimat zalecali gwieździe lekarze, z którymi od pewnego czasu jest w stałym kontakcie. Chodzi oczywiście o specjalistów z kliniki pomagającej parom pragnącym mieć potomstwo. 

Nie jest bowiem tajemnicą, że Małgorzata korzystała z podobnych usług przed urodzeniem swoich dwóch synów, Stasia (12 l.) i Tadzia (8 l.), kiedy była jeszcze żoną aktora Jacka Rozenka (49 l.). Chłopcy przyszli na świat dzięki metodzie in vitro. 

- Są miłością mojego życia. Nadają mu sens. Zostałam matką dzięki tej metodzie i nie będę udawać, że było inaczej - powtarza Małgorzata. 

I mimo że jej małżeństwo zakończyło się rozwodem, uważa, że synowie to najważniejsze osoby w jej życiu. A odkąd spotkała Radosława Majdana, a przed dwoma laty została jego żoną, marzy, aby ponownie zostać mamą. Tym bardziej, że piłkarz, choć był w kilku poważnych związkach, jeszcze nie poznał smaku ojcostwa. 

Para chciałaby mieć córeczkę. - Dałabym jej na imię Helena - wyznała gwiazda. I kto wie, może już za rok, przy wigilijnym stole i w gronie rodziny, małżonkowie będą mogli wreszcie ogłosić dobrą nowinę?

***

Zobacz więcej materiałów:

Dowiedz się więcej na temat: Małgorzata Rozenek

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje