Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Małgorzata Rozenek-Majdan planuje karierę naukową? Wygadała się!

Małgorzata Rozenek-Majdan (42 l.) w 2004 roku została absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Wszystko wskazuje na to, że "Perfekcyjna Pani Domu" ma teraz nowy, naukowy cel. Gwiazda chce zostać doktorem!

Żona Majdana nie przestaje zaskakiwać! Gosia prowadzi show o odchudzaniu, ma swój catering, a kilka dni temu ogłosiła, że wypuszcza autorską linię ubrań! Teraz w rozmowie z "Faktem" Rozenek-Majdan zdradziła, że myśli o doktoracie z prawa!

"Cały czas myślę o tym, żeby obronić doktorat. Jestem przekonana, że tak będzie. Niektórzy seniorzy idą na Uniwersytet Trzeciego Wieku, a ja mam taki plan, że na mojej zawodowej emeryturze będę chciała wrócić do doktoratu. Ale to jest mój plan na późniejsze lata" - wyznała w trakcie wywiadu.

Prezenterka zdradziła również temat swojej pracy! Okazuje się, że będzie doktoryzować się w "stosunkach majątkowych między małżonkami". Jak myślicie, jak często w życiu prywatnym musi wykorzystywać tę wiedzę...?

Na szczęście Małgosia zawsze może liczyć na wsparcie swojej drugiej połówki!

"Radosław buduje mnie jako kobietę i on mnie zawsze wspiera we wszystkim. Jeżeli powiedziałabym, że marzę teraz, żeby rozpocząć hodowlę kotów perskich, albo otworzyć schronisko, albo nauczyć się chińskiego - to on by mnie we wszystkim wspierał" - zachwalała męża w trakcie rozmowy z tabloidem.

Podziwiacie Gosię za tą wszechstronność?

Reklama





pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Małgorzata Rozenek-Majdan | Radek Majdan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »