44-letnia aktorka znowu emanuje radością i chętnie pokazuje się na warszawskich salonach.
Jej dobry humor ma związek z odzyskaniem nienagannej sylwetki.
W czym tkwi sekret jej idealnej figury?
Okazuje się, że wcale nie w diecie św. Hildegardy, którą ponoć Kożuchowska katowała się jeszcze przed urodzeniem Janka.
Zobacz również:
Jak dowiedziało się "Na Żywo", Kożuchowska postawiła na nieco bardziej świecką dietę!
"Jakiś czas temu Małgorzata postanowiła zrobić genotesty na nietolerancję pokarmów. Zastosowała się do wyników i wyeliminowała ze swojego jadłospisu gluten i laktozę.
Tę specjalistyczną dietę stosuje wiele hollywoodzkich gwiazd" - czytamy w tygodniku.
Niedawno aktorka zamieściła na Facebooku zdjęcie apetycznej sałatki składającej się z orzeszków piniowych, pomidorków koktajlowych, natki pietruszki i awokado.
Podpisała je: „Kolacyjka… zdrowa i pyszna, choć nie ja ją namalowałam”.
Złośliwy fan od razu zasugerował, że pewnie "namalowała" ją firma cateringowa, czemu Małgosia jednak stanowczo zaprzeczyła!


















