Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Małgorzata Kożuchowska była przerażona. Jej mąż dostawał pogróżki!

Kiedy Bartłomiej Wróblewski (36 l.), mąż Małgorzaty Kożuchowskiej (42 l.), wpadł na pomysł założenia firmy ochroniarskiej, nie spodziewał się, że będzie go to tak wiele kosztowało...

Dziennikarz po stracie pracy w TVP długo nie mógł znaleźć sobie miejsca. Wytykano mu, że jest uzależniony finansowo od żony, niezaradny. On jednak nie chciał już wracać do mediów i jako reporter być tylko pionkiem w wielkiej medialnej machinie.

Reklama

Dwa lata temu postanowił założyć własną firmę oferującą usługi ochroniarskie instytucjom rządowym.

To był strzał w dziesiątkę! Dziś jest uznanym w branży biznesmenem, a jego firma wynegocjowała kontrakt m.in. z Ambasadą Stanów Zjednoczonych w Polsce!

"Oferta naszej firmy była po prostu najlepsza" - mówi informator "Rewii". "Niestety, sukces okazał się utrapieniem. Firma stanowi bowiem zagrożenie dla konkurencji. A ta bywa bezlitosna..." - dodaje.

Wróblewski zaczął dostawać pogróżki. Początkowo nie chciał tym faktem niepokoić swojej żony - miała na głowie premierę, pokazy mody - wszystko jednak samo wyszło na jaw.

"Gosia i tak zorientowała się, że Bartek ma problemy. Był bardzo niespokojny, ciągle podminowany, zmartwiony i smutny. Ale nie jest słabeuszem, dlatego szybko poradził sobie ze wszystkim" - zdradza tygodnikowi znajoma pary.

Dziś aktorka pragnie, by jej ukochany był przede wszystkim bezpieczny - uważa, że lepiej zamknąć interes, żyć trochę skromniej, ale spokojniej...

Wróblewski jednak w ogóle nie bierze takiego rozwiązania pod uwagę.


Rewia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »