Przejdź na stronę główną Interia.pl

Maja Ostaszewska angażuje się nie tylko dla siebie

Maja Ostaszewska (45 l.) swoją popularność i liczne aktorskie sukcesy stara się wykorzystać, pomagając potrzebującym.

"Kochani mamy dwie Telekamery 2018! Dla najlepszego serialu "Diagnoza" TVN i dla mnie w kategorii "najlepsza aktorka". Wielka radość i wzruszenie! Dziękuję za wszystkie wasze głosy. Jesteście kochani. To dla was gramy, bez was cała ta nasza praca nie miałaby sensu" - napisała na Facebooku aktorka Maja Ostaszewska, która była jedną z największych wygranych tegorocznej gali rozdania nagród Telekamery.

Reklama

Słowa wdzięczności wobec widzów nie są przesadzone, bo Maja Ostaszewska od lat działa i wspiera innych. Jest kojarzona z Fundacją Viva!, wspierającą zwierzęta. Jest wegetarianką i obala mity, że ludzie muszą jeść mięso.

- Jestem mamą dwójki dzieci, każde karmiłam piersią ponad rok, nigdy w życiu nie miałam anemii. Ani w ciąży, ani kiedy karmiłam, nie jadłam mięsa. Dziś wyeliminowałam prawie całkowicie produkty pochodzące z mleka krowiego - mówiła niedawno w jednym z wywiadów.

Mocno sprzeciwia się też dewastowaniu drzewostanu polskiej części Karpat. Dlatego wspiera ekologiczny Klub Gaja. Działa też w fundacji Barbary Stuhr, która wspiera chorych z problemami onkologicznymi. Jest aktywna w działalności fundacji "Podaruj Życie", która służy pomocą osobom chorym na białaczkę i z chorobami krwi.

Bierze czynny udział w pracach innej fundacji - "Przemek Dzieciom" Przemysława Szalińskiego, która zbiera fundusze dla chorych dzieci, znajdujące się w trudnej sytuacji rodzinnej i finansowej oraz kupuje sprzęt rehabilitacyjny dla najmłodszych.

To tylko kilka przykładów jej aktywności. Sama lubi mówić, że musi myśleć o innych, bo ona da sobie radę! Maja nie kryje, że troski o innych i zwierzęta nauczyli ją rodzice. Jej ojciec, Jacek Ostaszewski (74 l.) jest znanym muzykiem, twórcą legendarnego zespołu Osjan, który zakładał ze zmarłym w 2013 roku liderem Maanamu Markiem Jackowskim.

- Rodzice często mnie, brata i siostry przytulali. Gdy byłam dzieckiem, zawsze przychodzili do nas, zanim zasnęliśmy. Tata był genialny w wymyślaniu bajek. Mama wspaniale czytała, zmieniała głosy. Dziś w moim domu jest tak samo. Zawsze przed snem któreś z nas, ja albo Michał (partner Michał Englert - red.), przytula dzieci, czyta im bajkę - wspominała niedawno aktorka w wywiadzie.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:


Dowiedz się więcej na temat: Maja Ostaszewska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje