Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Magdalena Kłaczyńska była wielką gwiazdą TVP. Dziś mało kto o niej pamięta!

Magdalena Kłaczyńska była przed laty jedną z najpopularniejszych prezenterek TVP. To właśnie ona poprowadziła program, którym 24 października 1992 roku zainaugurowała swoją działalność TVP Polonia. Dziś dziennikarka kieruje własną firmą produkującą programy telewizyjne, pisze scenariusze i reżyseruje filmy dokumentalne.

Magdalena Kłaczyńska była pierwszą prezenterką, którą na małym ekranie zobaczyli rozsiani po całym świecie widzowie TVP Polonia.

Dziennikarka pracowała w Dwójce i cieszyła się opinią jednej z najlepiej przygotowanych do dyżurów w studiu spikerek, więc gdy w 1992 roku szukano osób mających firmować swoimi twarzami próbne emisje Programu Satelitarnego Telewizji Polskiej (taką nazwę miała wtedy późniejsza TVP Polonia), szefowie zdecydowali się postawić właśnie na nią... 

Magdalena Kłaczyńska przez kilka lat była największą gwiazdą stacji, ale "spikerowanie" nie zaspokajało jej zawodowych ambicji. Marzyła, by stać nie przed, ale za kamerą. Podjęła studia na wydziale reżyserii warszawskiej szkoły teatralnej i jeszcze na długo przed ich ukończeniem zadebiutowała jako autorka reportaży i filmów fabularnych, do których sama pisała scenariusze.

Reklama

W 2000 roku Magdalena Kłaczyńska postanowiła odejść z TVP i zaczęła pracować na własny rachunek. Kilka lat później jej firma - Formacja TV - realizowała popularne programy poradnikowe dla kilku nadawców, a wśród nich m.in. "Sexy mamę" z Katarzyną Cichopek, "Zrozumieć kobietę" z Krzysztofem Ibiszem oraz "Wiem, co jem" z Katarzyną Bosacką. 

Kłaczyńska poszła na wojnę z Bosacką i... wygrała!

Gdy produkcję tego ostatniego po trzech sezonach "przejęła" TVN Style, Magdalena Kłaczyńska wpadła na pomysł, by wyprodukować inny program o podobnej tematyce. Prowadzenie "Zdrowia na widelcu" zaproponowała Annie Guzik, a emisję magazynu - kanałowi Polsat Cafe.

"Zajmuję się poradnictwem telewizyjnym od 20 lat i widzę, jak bardzo ta forma telewizyjna się rozwinęła. Teraz nie wystarczy już usiąść w studiu czy skleić kilka prostych felietonów, by powiedzieć, jak się odżywiać czy jak dbać o zdrowie. Szukamy wciąż nowych, coraz bardziej atrakcyjnych form przekazywania wiedzy, bez dydaktyzmu i nudy. Musi być wartko, wesoło, emocjonalnie i bardzo treściwie" - mówiła w rozmowie z Wirtualnymi Mediami, gdy okazało się, że "Zdrowie na widelcu" to jeden z najchętniej oglądanych programów tego typu.

Niestety, wraz z pierwszymi wielkimi sukcesami w firmie Magdaleny Kłaczyńskiej pojawiły się wielkie problemy. Kilka miesięcy po emisji pierwszego odcinka "Zdrowia na widelcu" producentka została oskarżona o plagiat! Katarzyna Bosacka pozwała Kłaczyńską o naruszenie praw autorskich i zażądała zaprzestania realizacji magazynu, który - jej zdaniem - był łudząco podobny do "Wiem, co jem".

O pozwie Magdalena Kłaczyńska dowiedziała się z... gazet.

"Czytam w prasie, że w osobie Anny Guzik skopiowaliśmy słowiańską urodę pani Bosackiej, że nie mamy prawa informować naszych widzów, że szynka to zadnia część świni i że zwyczajny wiklinowy koszyk, jakiego użyła Anna Guzik robiąc zakupy, naruszył prawa autorskie, tylko nie wiadomo dokładnie czyje" - kpiła producentka w rozmowie z Krzysztofem Lisowskim z Wirtualnych Mediów.

Po trwającej kilka lat batalii sądowej Sąd Apelacyjny w Warszawie orzekł, że pozew Bosackiej nie ma żadnych podstaw i sąd pierwszej instancji słusznie zrobił, oddalając go.

"Roszczenia pani Katarzyny Bosackiej zmierzały w istocie do zmonopolizowania tematyki żywności i żywienia w programach konsumenckich" - tłumaczył w oświadczeniu dla mediów pełnomocnik Formacji TV Piotr Barczak.

Tak dziś żyje Magdalena Kłaczyńska

Magdalena Kłaczyńska odetchnęła z ulgą, gdy sąd oficjalnie potwierdził, że nie kopiowała pomysłów swej byłej koleżanki i że "Zdrowie na widelcu" to program oryginalny, a jego podobieństwo do "Wiem, co jem" wynikało jedynie ze zbliżonej "natury" obu.

Przed laty Magdalena Kłaczyńska cieszyła się opinią jednej z najlepszych polskich prezenterek telewizyjnych, a dziś uważana jest za jedną z najlepszych producentek. Oprócz programów poradnikowych i lifestylowych, które jej firma produkuje na zlecenie Polsat Cafe, była gwiazda TVP ma też na swoim koncie realizację filmów dokumentalnych, serialu "Oskarżone" według własnego scenariusza oraz reżyserię kilku spektakli w... Teatrze Narodowym (była asystentką Jerzego Grzegorzewskiego).

Magdalena Kłaczyńska od dawna nie występuje przed kamerą i wcale nie tęskni za pracą prezenterki.

Pamiętacie ją z programów Dwójki i TVP Polonia?

***

***

Zdecyduj, kto zasługuje na statuetkę Najlepszego z Najlepszych. Zagłosuj teraz

AIM

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Magdalena Kłaczyńska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje