Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Magda Boczarska odżyła po filmie "Sztuka kochania". Zaczęła eksperymentować w łóżku!

Magda Boczarska (38 l.) nie kryje, że rola w filmie "Sztuka kochania" spowodowała, że w łóżku stała się bezpruderyjna i zaczęła eksperymentować.

To wspaniały czas w jej życiu. Gdy pojawiła się na premierze nowej produkcji Marii Sadowskiej, w której zagrała główną rolę seksuolożki Michaliny Wisłockiej (†83), wprost promieniała z radości. Towarzyszący jej partner Mateusz Banasiuk nie szczędził jej czułych gestów. Nigdy dotąd nie był tak wylewny w manifestowaniu swoich uczuć.

Reklama

Jak się okazuje, trwający już trzy lata związek pary przeżywa renesans. A wszystko za sprawą roli w "Sztuce kochania", która skłoniła aktorkę do eksperymentów w alkowie...

- Zastanawiałyśmy się z reżyserką, jak zaprezentować seks w tym filmie, m.in. konkretne pozycje, jakie opisywała Wisłocka. W pewnym momencie stwierdziłyśmy: "Nie ma opcji, trzeba iść i wypróbować to w domu!" - zdradza aktorka w wywiadzie dla magazynu "Pani", dodając, że filmowa rola ożywczo wpłynęła na jej związek z Mateuszem.

- Dzięki temu filmowi zrobiłam gigantyczny krok do przodu, związany z otwartością, śmiałością, umiejętnością mówienia o sprawach intymnych. (...) Można powiedzieć: "kochanie, zróbmy to dzisiaj inaczej" albo "proszę, abyś teraz mnie przytulił" lub słyszeć, że on chciałby mnie oglądać nago - wyjawia aktorka.

Gdy spotkała się z córką Wisłockiej, ta powiedziała jej, że "mama ci życie ułoży". Miała rację! 

***

Więcej materiałów o gwiazdach:

Na żywo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje