Wszystko zaczęło się od występu Ewy ‘Ewokracji’ Zakrzewskiej w "DDTVN". 7 stycznia o poranku stylistka poprowadziła tam krótki blok z poradami modowymi dedykowanymi kobietom plus size.
Zaproponowane przez Ewę stylizacje nie przypadły do gustu Maffashion (sprawdź!, otwiera się w nowym oknie), która zaczęła komentować efekty jej pracy na Instastories.
'Maff' stwierdziła wtedy, że Zakrzewska posłużyła się nieaktualnymi trendami i dobrała stroje nieodpowiednie do figury modelek.
Partnerka Fabijańskiego wspomniała również, że pojawiła się na jednym z festiwali w 2017 roku w ubraniach bardzo podobnych do tych, które miała na sobie jedna z pań obecnych w studio "DDTVN".
Na odpowiedź występującej w śniadaniówce stylistki nie trzeba było długo czekać. Tego samego dnia Ewokracja zaatakowała krytykującą ją Maffashion.
Obecna w polskim internecie od ponad dekady 'Maff' została przez nią nazwana „sezonową celebrytką”. Zakrzewska posądziła Julkę także o „szkalowanie modelek plus size” – ten zarzut zabolał Kuczyńską najbardziej.
W związku z tym zdenerwowana Maffashion postanowiła odpowiedzieć na zaczepki.

„Moje Story było jedynie oceną stylizacji, które zobaczyłam w telewizji śniadaniowej, które widzą wszyscy i wszyscy mogą ocenić. Ja po prostu spojrzałam na nie i wyraziłam własną opinię. Również wystawiam się ciągle na opinie, publikując zdjęcia, pokazując się w sieci i też są one różne" – broniła się ‘Maff’.
Kuczyńska stwierdziła również, że nie nabijała się z modelek plus size, nie komentowała ich figury, a zwyczajnie wyraziła opinię na temat wyczucia stylu i wiedzy Ewokracji.
"Niefajne jest to, że do mojej oceny stylizacji zostało dobudowane śmianie się z osób plus size. Nie życzę sobie, bo to nie miało miejsca" - kontynuowała wywód blogerka.
Na koniec Maffashion dodała, że jeśli Ewokracja ma ochotę, może podjąć rękawicę i również obiektywnie ocenić jej własne stylizacje, które znajdują się na Instagramie celebrytki.









