Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Łukasz Golec wziął się za remont domu w trakcie lockdownu. Ale to nie wszystko!

Dom Łukasza Golca (46 l.) wymagał pilnych napraw. Muzyk jednak nie zdecydował się wynająć firmy i sam zakasał rękawy. Co jeszcze robił, gdy nie mógł koncertować?

Bracia Golec z zespołu Golec uOrkiestra (sprawdź!) od lat cieszą się niesłabnącą popularnością. Na ich koncertach zawsze były pełne sale, a stacje telewizyjne chętnie zapraszały muzyków na festiwale.

Obaj zawsze stronili też od afer i skandali. Jedyna chyba jak dotąd wrzawa z ich udziałem miała miejsce pod koniec zeszłego roku, kiedy wyszło na jaw, jaką kwotę mają dostać w ramach dotacji z Ministerstwa Kultury jako wsparcie w czasie pandemii.

Reklama

Kiedy w mediach padła kwota prawie 2 milionów złotych, wiele osób nie kryło oburzenia.

Oni jednak tłumaczyli się, że pieniądze nie trafią na ich konta, jak niektórym się wydaje, a zostaną rozdysponowane na wszystkie osoby współpracujące z zespołem, których jest naprawdę sporo.

Ostatecznie dotacja została ponoć zmniejszona o ponad 300 tys. zł.

Sam wyremontował dom

W trakcie pandemii pomimo zastoju w branży muzycznej Golcowie, a zwłaszcza jeden z nich, mieli co robić.

Łukasz zachęcony przez swojego brata bliźniaka wyznał "Faktowi", że wziął się za remont domu. Co ciekawe, nie wynajął do tego żadnej ekipy, tylko sam zakasał rękawy!

Nie marnowali czasu

Jednak obaj mieli też inne zajęcie.

Oprócz tego, w trakcie lockdownu, kiedy branża muzyczna całkowicie zastopowała, bracia Golcowie, nie próżnowali w studiu.

****

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »