Reklama

Reklama

Reklama

Lichtman zeznaje w sprawie majątku Krawczyka: "Nie może być tak, że Ewa opływa w luksusy"

Marian Lichtman (75 l.) wraz z żoną i innymi przyjaciółmi rodziny Krzysztofa Krawczyka zjawił się na kolejnej rozprawie dotyczącej testamentu zmarłego artysty. Przesłuchanie kolejnych świadków odbyło się w środę 30 listopada. "Nie może być tak, że Ewa opływa w luksusy, żyje w dobrobycie, a jedyny syn Krawczyka nie ma nawet zapewnionego minimum, by godnie żyć" - oburza się członek Trubadurów.

30 listopada odbyła się kolejna rozprawa w sprawie przekazania majątku po zmarłym Krzysztofie Krawczyku. Artysta odszedł 5 kwietnia 2021 roku i cały spadek przekazał wdowie, Ewie Krawczyk.

Tym samym jego jedyny syn Krzysztof Igor Krawczyk, zwany też Krawczykiem juniorem, nie otrzymał od ojca ani grosza. Pasierb po usłyszeniu treści testamentu dostał nawet ataku padaczki.

Od 15 roku życia cierpi na tę chorobę w wyniku wypadku samochodowego, który spowodował jego tata. Obecnie jedynym źródłem utrzymania Krzyśka jest renta przyznana przez ZUS, a dach nad głową zawdzięcza kompozytorowi, Krzysztofowi Cwynarowi.

Reklama

Krzysztof Krawczyk Junior podważył testament ojca

Teraz chłopak walczy w sądzie o połowę spadku po gwiazdorze estrady z pomocą przyjaciół rodziny.

Wyszło bowiem na jaw, że ostatnia wola Krawczyka z 2002 roku została zmieniona jesienią 2021 roku, a wcześniejsza wersja dokumentu miała zakładać, że połowa majątku, w tym prawa do utworów, trafi do jego syna Krzysztofa Igora juniora. 

Wdowa po Krawczyku utrzymuje jednak, że w obu aktach notarialnych miała dziedziczyć wszystko. Co więcej, zdaniem notariusza, który zeznawał przed sądem rok temu, gwiazdor nie chciał wydziedziczać syna, a jedynie zostawić mu zachowek.

Tym razem przesłuchany został następny świadek, Marian Lichtman. Członek zespołu Trubadurzy twierdzi, że Krawczyk na łożu śmierci zmagał się z Alzheimerem i nie był do końca świadomy testamentu, który podpisywał. Zamierza zatem stać murem za synem muzyka. 

Zwłaszcza, że widział, jak żona po zmarłym wokaliście wyprzedaje jego rzeczy zanim zapadł oficjalny wyrok sądu.

Marian Lichtman będzie zeznawał w sprawie majątku Krawczyka

Marian wyznał przed wejściem na salę, że nie zamierza być żadną stroną w sprawie, a jedynie wspierać ostatniego Krawczyka, który został przy życiu.

Przesłuchanie nowych świadków rozpoczęło się o godzinie dziewiątej rano w sądzie w Zgierzu. Poza Lichtmanem z żoną Bożeną, zeznawali także Zbigniew Rabiński oraz była partnerka Krzysztofa Igora, Katarzyna Filipiak. Spotykali się przez trzy lata, więc dziewczyna była świadkiem rodzinnych wydarzeń. 

Jako pierwsza zeznania złożyła Sylwia, siostrzenica Ewy Krawczyk.

Rabiński, opiekun Juniora ze Studia Integracji, dodaje, że jego sytuacja jest tragiczna i chętnie złoży zeznania, aby wspomóc chłopaka, który ledwo wiąże koniec z końcem. O godzinie 13:00 mężczyzna został przesłuchany jako ostatni świadek.

"On żyje na krawędzi. Nie może być tak, że Ewa opływa w luksusy, żyje w dobrobycie, a jedyny syn Krawczyka nie ma nawet zapewnionego minimum, by godnie żyć. Będziemy walczyć o niego, bo mu się to po prostu należy. I wiem, że Krzysztof Krawczyk tego by chciał" - powiedział Lichtman "Faktowi" tuż przed rozprawą.

Z powodu kiepskiego stanu zdrowia Krzysztof Igor nie pojawił się w sądzie. Kolejny raz nie pojawiła się tam również Ewa Krawczyk.

Jak dowiedział się "Fakt", sprawa została odroczona bezterminowo, a sąd będzie musiał powołać biegłych z zakresu medycyny, którzy skompletują dokumentację Juniora. 

Zobacz też:

Ruszają kolejne przesłuchania w sprawie majątku Krawczyka. Lichtman ujawnia szczegóły!

Choroba Krzysztofa Krawczyka Juniora się zaostrza. Oto, co wydarzyło się w tramwaju

Anna Lewandowska w dzieciństwie żyła w biedzie. Ojciec zgotował jej ten los

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy