Piotr Kaczkowski po 50 latach zrezygnował z pracy w Trójce
Piotr Kaczkowski to jeden z najbardziej popularnych i cenionych spikerów radiowych w Polsce. Dziennikarz związany był z Programem III PR przez ponad pięć dekad.
Zasłynął, prowadząc takie audycje jak "Lista przebojów Programu Trzeciego", "W tonacji Trójki" czy "Zapraszamy do Trójki", a przez pewien czas sprawował nawet funkcję dyrektora rozgłośni.
Niestety dziennikarz zakończył swoją przygodę z Trójką w atmosferze skandalu - w ramach sprzeciwu wobec niespodziewanego unieważnienia notowania listy przebojów Piotr Kaczkowski zdecydował się odejść z radia.
Z tego samego powodu wymówienia złożyli wtedy także pozostali spikerzy, w tym Marek Niedźwiedzki, Marcin Kydryński, Hirek Wrona i Agnieszka Szydłowska.
Piotr Kaczkowski podjął zaskakującą decyzję
Kaczkowski nie zrezygnował jednak z medialnej kariery i wciąż można było usłyszeć go w internetowym Rockserwisie, a potem na antenie Radia 357.
Po zmianach w zarządzie mediów publicznych legendarny prezenter wrócił do Radiowej Trójki w 2024 roku, w międzyczasie wciąż pracując w poprzedniej redakcji.
Tym większe było zdziwienie słuchaczy oraz jego kolegów ze studia, gdy 79-latek nieoczekiwanie obwieścił, że zawiesza współpracę z Radiem 357.
Co ciekawe, swoją decyzję dziennikarz ujawnił bezpośrednio na antenie.
"Drodzy Patroni, przed chwilą Piotr Kaczkowski poinformował słuchaczy na antenie o swojej decyzji o zawieszeniu audycji Max 357. Zależało mu, by przekazać ją bezpośrednio na antenie - szanując tę prośbę, nie informowaliśmy o niej wcześniej" - przekazała na facebookowej grupie szefowa radia Agnieszka Szwajgier.
Piotr Kaczkowski zawiesza współpracę z popularną rozgłośnią
Wygląda na to, że nie tylko fani byli zdziwieni ruchem ze strony Piotra Kaczkowskiego.
"Decyzja była także i dla nas zaskoczeniem" - dodała.
"W mailu skierowanym do mnie Piotr Kaczkowski wyjaśnił, że zawieszenie współpracy z Radiem 357 wynika z jego planów realizacji projektów pozaradiowych" - można dowiedzieć się z wpisu.
Spiker zwrócił się także do fanów w sieci.
"Dziś nadałem ostatnią audycję 'Max 357' (...). Poprosiłem Radio 357 o udzielenie mi 'urlopu dziekańskiego', liczę też na Państwa wsparcie i zrozumienie. Przygotowanie audycji "Max 357" zajmowało mi około 20 godzin. Teraz ten czas chciałbym przeznaczyć na realizację projektów pozaradiowych, na które już się cieszę" - zdradził prezenter, dodając, że wciąż będzie można usłyszeć do w radiowej Trójce.
Zobacz też:
Katarzyna Bosacka rusz z własnym programem
Tak o Santor powiedział Tomasz Raczek
"TzG" jeszcze się nie zaczął, a między Żudziewicz i jej partnerem już iskrzy








