Reklama
Reklama

Ledwie ogłosili romans Richardson, a tu takie wieści z domu. To koniec, nagły zwrot

Monika Richardson nie ma ostatnio lekko. Kilka dni temu przyszło jej pochować ukochaną mamę, a to nie był koniec jej problemów. Jak donosi jeden z portali, dziennikarki w tych trudnych chwilach nie wspierał już jej ostatni narzeczony. Na tym jednak nie koniec zaskakujących informacji. Ponoć doszło do niespodziewanego zwrotu akcji...

Monika Richardson w ostatnich miesiącach była widywana z tajemniczym Arturem, o którego szemranej przeszłości rozpisywały się nieco media. Zdjęcia z ich "romantycznych" wizyt na komisariacie budziły spory niepokój wśród jej fanów. 

Monika Richardson rozstała się z narzeczonym

Prezenterka wszystko jednak bagatelizowała i cieszyła się swoim szczęściem. W pewnym momencie między zakochanymi miało nawet dojść do zaręczyn. 

Na kolejny ślub Monice przyjdzie jednak chyba nieco dłużej poczekać. Shownews.pl donosi bowiem, że Richardson już pogoniła narzeczonego. Na tym jednak nie koniec sensacji i niespodziewanych zwrotów akcji. 

Reklama

"Monika i Artur pokłócili się miesiąc temu. Wyrzuciła jego szczoteczkę do zębów i torbę z rzeczami do treningów na klatkę schodową. Monika wróciła do swojego byłego partnera, Konrada Wojterkowskiego" - donosi ShowNews znajoma Moniki.  

Przypomnijmy, że wspomniany Wojterkowski spotykał się z Moniką do maja zeszłego roku. Początkowo media przedstawiały go jako "milionera", który w końcu zapewni Richardson godne życie po małżeństwie z nieprzesadnie bogatym Zamachowskim. 

Richardson wróciła do byłego? Oto prawda

Okazało się jednak, że nowy mężczyzna dziennikarki też nie śmierdzi groszem i tonie w długach. To zresztą miało być jednym z powodów ich rozstania. 

"Od początku mieliśmy świadomość, że posklejanie naszych trudnych osobowości na "do końca" życia będzie graniczyło z cudem. Moja skomplikowana sytuacja finansowa z bagażem braku gotówki czasem nawet "na bilet tramwajowy", na pewno nie pomogła" - pisał Wojterkowski w social mediach. 

Zapewnił jednak, że rozstali się w zgodzie i Monika zawsze może na niego liczyć. Czyżby w tych trudnych dla Richardson chwilach ponowił swoją ofertę pomocy? 

W rozmowie z ShowNews.pl, "milioner" wypowiedział się na temat swojego następcy:

"Nie poznałem Artura, z którym spotykała się Monika. Nigdy nie miałem z nim kontaktu. Z Moniką z kolei nigdy się nie zaręczyliśmy. Kiedy byliśmy w związku, to w skrajnych sytuacjach, które tego wymagały, kontrowałem to, co ukazywało się w mediach. Prawdą jest, że Monika pożyczała mi niewielkie kwoty, ale wszystkie oddałem i ani złotówki nie jestem jej już winien" - zapewnił Konrad. 

Jednocześnie oznajmił, że znajomą Moniki poniosło, bo wcale nie wrócił do byłej: 

"Z Moniką nie widzieliśmy się wiele miesięcy, ale wie, że zawsze może na mnie liczyć" - wyznał Wojterkowski.

Czytaj też:

Richardson urządziła medialną awanturę szefowej "Pytania na śniadanie". Wywołała burzę

Monika Richardson z mokrą głową wybiegła z salonu fryzjerskiego. Była w szoku

Zaskakujący zwrot w życiu Moniki Richardson. Na palcu dziennikarki pojawił się pierścionek zaręczynowy

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Monika Richardson | Zbigniew Zamachowski
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama