Katarzyna Cichopek świętowała 25 lat z "M jak miłość"
Katarzyna Cichopek gra w serialu "M jak miłość" od czwartego odcinka. Jak sama mówiła w wywiadach, jej rola miała być epizodem, ale została na dłużej. Ostatnio z jej udziałem nakręcono już 1898. odcinek. Kasia wcielała się najpierw w koleżankę, później partnerkę, a wreszcie - żonę Piotra Zduńskiego, Kingę.
Ostatnio serial świętował 25-lecie - na antenie pojawił się bowiem w listopadzie 2000 roku. Cichopek zamieściła z tej okazji poruszający wpis na Instagramie.
"Dziś mija dokładnie 25 lat od emisji pierwszego odcinka 'M jak miłość'. [...] Nie przypuszczałam wtedy, że ten serial na zawsze zmieni moje życie. To dzięki "M jak miłość" mogłam dorastać razem z wami, przeżywać wzruszenia, uczyć się, kochać, śmiać i płakać na ekranie. [...] Dziękuję całej ekipie, produkcji i wszystkim, z którymi miałam szczęście pracować - za cudowny czas, przyjaźnie i wspomnienia, które zostaną ze mną na zawsze" - pisała aktorka.
Katarzyna Cichopek o rezygnacji z "M jak miłość"
Wzruszający wpis Katarzyny z okazji 25-lecia serialu wywołał zaniepokojenie niektórych fanów o przyszłość postaci Kingi Zduńskiej. Podsumowanie ćwierćwiecza mogło bowiem brzmieć jak pożegnanie. Cichopek w rozmowie z "Faktem" przyznała, że w ciągu tych wszystkich lat pojawiało się zmęczenie.
"25 lat to jest szmat czasu. Działy się różne sytuacje w moim życiu i czasami przychodziło zmęczenie. Czasami miałam takie myśli, czy to jest droga, którą chcę podążać, a może powinnam jednak przekwalifikować się na psychologa" - wyznała aktorka.
Kasia ma bowiem wykształcenie psychologiczne - w 2006 roku zdobyła tytuł magisterski na Wydziale Psychologii Uniwersytetu SWPS w Warszawie. Czy jednak naprawdę myślała o odejściu z "M jak miłość"? Jej odpowiedź rozwiewa wszelkie wątpliwości.
Kasia Cichopek rozwiała wątpliwości ws. "M jak miłość"
Kasia szczerze przyznała, że nie jest tak, iż nigdy nie nachodziły jej wątpliwości, związane z grą w serialu. Wręcz przeciwnie - było ich sporo. Za każdym razem dochodziła jednak do jednego wniosku.
"Było wiele znaków zapytania i też wiele różnych kryzysów, ale z każdego kryzysu wychodziłam z dumą i wiarą w to, że 'M jak Miłość' to moje miejsce. To miejsce, które za każdym razem pokazywało mi, że kiedy jest mi gorzej w życiu, to na ich ramieniu mogę się oprzeć i mogę być spokojna" - ogłosiła zdecydowanie.
Wygląda na to, że wielbiciele Kingi Zduńskiej mogą być spokojni o losy tej bohaterki, bo Katarzyna nie zamierza iść w ślady Dominiki Ostałowskiej, która zrezygnowała z udziału w produkcji na początku 2025 roku.
Zobacz też:
Aż huczy na temat Cichopek i Kurzajewskiego. Internauci komentują
Wielka radość w życiu Cichopek. Po tylu latach mogła to powiedzieć
Wrze od plotek ws. Roznerskiego i odejścia z "M jak miłość". Nagle ogłosił








