Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Księżna Kate wściekła na księcia Williama? "Jest bardzo zła..."

Książę William (36 l.) przebywa w Jordanii, gdzie odbywa podróż w imieniu rodziny królewskiej. Nie towarzyszy mu żona. Okazuje się, że Kate (36 l.) musiała zostać z malutkim synem. Jej mąż wygadał się, że odpuszczenie wizyty na Bliskim Wchodzie nie przyszło jej łatwo...

Bycie członkiem rodziny królewskiej wiążę się z wieloma przywilejami, ale także i obowiązkami. Należą do nich m.in. wyjazdy "służbowe". Nie tylko królowa, lecz także książęta odwiedzają kraje z całego świata i tym samym reprezentują Wielką Brytanię w kontaktach z przedstawicielami różnych nacji. 

Reklama

Jedną z takich podróży była zeszłoroczna wizyta księcia Williama i księżnej Kate w Polsce. Małżonkowie przylecieli do Warszawy całą rodziną. Towarzyszyły im wówczas dzieci - George i Charlotte. 

Teraz William ma kolejną okazję do zagranicznych wojaży. Odbywa właśnie kilkudniową wizytę po Bliskim Wschodzie. Jednak na próżno szukać u jego boku żony.

Książę odwiedził Jordanię, czego ponoć bardzo zazdrości mu Kate. Okazuje się, że księżna w dzieciństwie... mieszkała tam i traktuje tamte ziemie z wielkim sentymentem. 

Podczas oficjalnego spotkania z księciem Rania Malki, dyrektor naczelna organizacji "Save The Children" w Jordanii, opowiadała, że wie, gdzie jest dom, w którym przed laty mieszkała Kate. Reakcja Williama? 

"Kate byłaby zachwycona. Naprawdę kochała życie tutaj. Jest bardzo zła, że jestem tutaj bez niej" - wyznał książę. 

Kate nie ma przy nim, ponieważ opiekuje się synem Louisem. Chłopiec jest jeszcze zbyt mały, aby zostać na dłużej bez mamy w pobliżu. W grę nie wchodzą także dalekie wyjazdy.

Jak czytamy we wpisie Pałacu Kensington, William niejako podąża śladami żony. Został sfotografowany dokładnie w tym samym miejscu, co ona niegdyś. 

"Książę Cambridge odwiedził Jerash, to samo miejsce, które wraz z ojcem i siostrą w wieku 4 lat odwiedziła księżna Cambridge, gdy mieszkali w Jordanii" - czytamy.

*** 
Zobacz więcej materiałów:

Dowiedz się więcej na temat: księżna Kate

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje