Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Księżna Kate i książę William musieli w pośpiechu uciekać z domu

Księżna Kate i książę William musieli uciekać ze swojego londyńskiego domu, aby chronić życie dzieci - twierdzi jeden z brytyjskich tabloidów. Co takiego się wydarzyło?

Według pisma "Woman's Day", książę i księżna Cambridge zabrali księcia George'a, Charlotte i Louisa i uciekli do wiejskiego domu w Norfolk. Powód? W ostatnim czasie prześladowania rodziny królewskiej nasiliły się!

Reklama

"Kate zaczęła się bać o bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny. Powodem są absurdalne, samolubne zachowania niektórych członków rodziny" - mówi informator gazety.

Ma na myśli m.in. decyzję Meghan i Harry'ego o opuszczeniu rodziny królewskiej, a także powiązania młodszego syna królowej, księcia Andrzeja, z pedofilem Jeffreyem Epsteinem, skazanym za seks z nieletnimi.

Książę miał przyjaźnić się z miliarderem, bywać w jego willi w Nowym Jorku, gdzie pojawiało się mnóstwo młodziutkich dziewczyn. Oskarżano go również o zgwałcenie nieletniej Virginii Roberts, a także wykorzystanie innych dziewczyn będących niewolnicami seksualnymi Epsteina.

Virginia Roberts ze szczegółami opowiedziała przed kamerami o tym, co robił jej książę Andrzej.

Ten jednak w wywiadzie dla BBC zaprzeczył wszystkiemu, mówiąc, że nie przypomina sobie, by kiedykolwiek spotkał Roberts - mimo że na jednej z fotografii ją obejmuje. Zarzekał się, że w dniu, w którym rzekomo miał uprawiać z nią seks, zabrał córkę - księżniczkę Beatrycze - na pizzę.

Gdy dziennikarka zapytała księcia o wieczór, kiedy udał się z Roberts do nocnego kluby, gdzie nagabywał ją na współżycie i "mocno się pocił", odpowiedział, że... ze względu na swoją chorobę nie poci się. Dodał również, że nigdy nie chodzi na imprezy. Dziennikarze szybko jednak znaleźli zdjęcia imprezującego księcia Andrzeja.

Dziś za jego zachowanie płaci cała rodzina królewska. Po słynnym wywiadzie dla BBC zaufanie do dworu mocno spadło. Brytyjczycy nie tylko zaczęli lekceważyć członków rodziny, ale i otwarcie atakować. Pojawił się hejt w sieci, wzrosła liczba prześladowców.

Według raportów policji takich groźnych dla rodziny królewskiej osób było dotąd 112. Po słynnym wywiadzie Andrzeja liczba ta podwoiła się. Swoje zrobił też Megxit.

Księżna Kate i książę William, w obawie przed zamachem, postanowili nie ryzykować i wyjechać z Londynu.

"Kate jest wściekła, że z powodu nieodpowiedzialności członków jej rodziny musi uciekać z Williamem i dziećmi" - mówi informator gazety.



pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: księżna Kate | książę William

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »