Robert Karaś nie rezygnuje po problemach. Podjął decyzję
Robert Karaś przez lata zgarniał kolejne rekordy i tytuły w triathlonie. Z roku na rok od 2017 do 2023 roku można było usłyszeć o kolejnych sukcesach na mistrzostwach świata na coraz większych dystansach. Kolejny rekord świata ustanowił w maju 2023 roku, pokonując dystans szybciej o ponad 18 godzin. Niestety już w lipcu pojawiły się problemy.
Organizatorzy zawodów w Brazylii poinformowali o substancji, jaką u niego wykryto. Oczywiście Robert złożył odpowiednie wyjaśnienia, jednak zapoczątkowało to dalsze problemy podczas następnych testów w marcu 2024. W końcu w grudniu tego samego roku zapadł werdykt, oznaczający osiem lat przerwy w karierze. Sportowiec nie zamierza jednak przeczekać ten czas z wygodnej kanapy.
Mąż Agnieszki Włodarczyk biegnie po kolejny rekord
Triathlonista mógł w tym trudnym czasie na szczęście liczyć na wsparcie ukochanej. Agnieszka Włodarczyk w wywiadach wielokrotnie podkreślała, że stoi po stronie Karasia. Kiedy w kwietniu 2025 roku ogłosił, że podejmie się kolejnego, imponującego wyzwania, aktorka od razu zaczęła mu kibicować. Żartowała wtedy:
"Nie, no nie dajesz mi się ponudzić" - napisała w sieci Włodarczyk.
Karaś wyjawił wtedy, że chce podjąć się wyzwania "1000 kilometrów biegu w najszybszym czasie na świecie". Na razie rekord należy do Yiannisa Kourosa i wynosi dokładnie 5 dni, 16 godzin i 17 minut. Robert we wtorkowe popołudnie wyjawił, co teraz planuje - i aż trudno w to uwierzyć.
Robert Karaś ma przed sobą wielkie wyzwanie
We wtorek 20 stycznia Karaś zamieścił na Instagramie zdjęcie, na którym, bez wątpliwości, wyglądał na dosyć "zmarnowanego". Fotografii towarzyszyło wyznanie, że właśnie trenuje do biegu, który potrwa bez przerwy trzydzieści godzin.
"30 godzin. Po ostatnim bloku treningowym czuję się dokładnie tak, jak wyglądam na tym zdjęciu. Za chwilę zaczynam ostatni [...] trening przed wyzwaniem. 30 godzin ciągłego biegu. Jeśli przerobię to na bieżni i utrzymam tempo w widełkach, które planuję, będę spokojny o wyścig" - ogłosił Robert, dodając hasztag "1000 km".
Włodarczyk zareagowała od razu. W komentarzu wyraziła, jak bardzo w niego wierzy, pisząc "Dasz radę". Fani także zapewnili o wsparciu i podziwie.
Zobacz też:
Nowiny od Karasia dotarły przed nowym rokiem. Wydał 14 tysięcy i ma problem
Włodarczyk i Karaś przed świętami już oficjalnie potwierdzili doniesienia
Doniesienia ws. Karasia dotarły w ostatniej chwili. "To już nie jest ten sam Robert"








