Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl
Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »

Krawczyk nie widział synów od czterech miesięcy?

Aneta Zając sama ochrzciła swoje dzieci, sama troszczy się o ich rehabilitację. Ojciec bliźniąt, Mikołaj Krawczyk, nie widział ich podobno od czterech miesięcy...

Chrzest dziecka to wielkie święto dla całej rodziny. Rzadko zdarza się, by w tak ważnej uroczystości nie uczestniczył jeden z rodziców, dlatego Aneta z trudem przyjęła fakt, że Mikołaj (31), ojciec jej 1, 5-rocznych synów Harolda i Gerarda, nie pojawił się w kościele.

Reklama

W uroczystości wzięli udział jego rodzice i siostra. Aktor przebywał w tym czasie w USA z nową partnerką Agnieszką Włodarczyk (32) i towarzyszył jej podczas koncertów dla Polonii.

Chrzest planowano od kwietnia

Na łamach jednego z magazynów Krawczyk twierdzi, że jego nieobecność to... wina Anety. "Kilka razy prosiłem ją o przesunięcie chrzcin na inny dzień, ale się nie zgodziła" - tłumaczy. Według znajomych Zając prawda wygląda nieco inaczej...

"Nie dzwonił do Anety z prośbą o przesunięcie terminu chrztu, o którym wiedział od kwietnia" - mówią "Na Żywo". "Zaproszenia do rodziny zostały wysłane, restauracja, w której miało się odbyć przyjęcie, zarezerwowana. Odpowiedzialny ojciec nawet po rozstaniu z matką dzieci nie planowałby w tym terminie wyjazdu. Jak można wymagać przesunięcia rodzinnej uroczystości, by on mógł oklaskiwać nową ukochaną, grającą do kotleta dla Polonii?" - zastanawiają się.

Sam Krawczyk wydaje się zmartwiony tym, jak jest postrzegany. Choć wyprowadził się od Anety w grudniu ubiegłego roku, kiedy chłopcy mieli 8 miesięcy, twierdzi, że teraz zachowuje się fair.

"Wiem, że ludzie myślą, że jestem złym ojcem, a tak nie jest!" - zapewnia na łamach prasy. Niestety, informacje uzyskane od przyjaciół Anety nie stawiają go w korzystnym świetle.

"Miłość do Włodarczyk zupełnie odebrała mu rozum. Dla wszystkich, którzy go znali, był to szok. Dotąd był troskliwym ojcem. I nagle przestał interesować się dziećmi. Od czterech miesięcy w ogóle ich nie widział. Wątpię, czy chłopcy by go teraz poznali..." - mówią "Na Żywo".

Aneta sama zdaje egzamin z rodzicielstwa. Na medal! Pracuje na planie "Pierwszej miłości", wozi chłopców na rehabilitację, której wymagają, jak wiele wcześniaków. Jest silną kobietą, która dla wielu samotnych matek już stała się idolką.

I. G.

36/2012

Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Mikołaj Krawczyk | Aneta Zając | Agnieszka Włodarczyk | dzieci | zając

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje