Reklama

Reklama

Reklama

"Kochanka" sportowca przemówiła

Erin Barry, 37-latka nazywana kochanką Tony'ego Parkera, twierdzi, że nie jest powodem rozwodu sportowca z aktorką Evą Longorią.

Gwiazda serialu "Gotowe na wszystko" 17 listopada złożyła w sądzie w Los Angeles pozew o rozwód. Postanowiła tym samym zakończyć trwające trzy lata małżeństwo z zawodnikiem drużyny San Antonio Spurs.

35-letnia aktorka jako powód swojej decyzji podała "różnice nie do pogodzenia" między nią, a jej 28-letnim mężem. W mediach jednak niemal natychmiast rozgorzały spekulacje o tym, że faktycznym powodem ich rozstania była niewierność Parkera.

Reklama

Jak donosił portal UsMagazine.com, koszykarz od roku wymieniał pikantne sms-y z Erin Barry, żoną swojego kolegi z drużyny - Brenta Barry'ego. Kobieta postanowiła jednak osobiście odnieść się do tych rewelacji.

"Nie miałam romansu z Tonym Parkerem. Nigdy też o niego nie zabiegałam" - oświadczyła Barry za pośrednictwem swojej strony internetowej.

"Niestety, ze względu na to, że nasze rozwody zbiegły się w czasie, te spekulacje położyły cień na naszej przyjaźni. Moja znajomość z Tonym Parkerem nie ma nic wspólnego z rozpadem mojego małżeństwa (co jest dla mnie wystarczająco bolesne, bez tych dodatkowych sensacji). Twierdzenie, że mieliśmy romans, jest naiwne, śmieszne i zupełnie niezgodne z prawdą" - zakończyła 37-letnia Barry.

PAP life/pomponik
Dowiedz się więcej na temat: Eva Longoria | rozwód | rozstanie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy