Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl
Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »

Kinga Rusin zachwyca się Anną Lewandowską. "Jesteś wzorem do naśladowania"

​Kinga Rusin (46 l.) w jednym z komentarzy zachwyca się Anną Lewandowską (28 l.) i jej figurą. „Jesteś wzorem do naśladowania jak to robić z głową i zdrowo” – pisze. Chodzi oczywiście o prowadzenie się w czasie ciąży i powrót do formy niedługo po niej.

Kinga Rusin wyjechała z ukochanym w daleką podróż po Oceanii. Przez dwa miesiące mają zamiar zwiedzać piękne zakątki świata. Dziennikarka regularnie chwali się w sieci fotkami z wyprawy. Spoglądając na nie, można pozazdrościć, bo to iście rajskie klimaty.

Reklama

Jednak podróż nie zajmuje Kingi na tyle, aby nie miała czasu na przeglądanie internetu i tego, co dzieje się w Polsce. Prowadząca wzięła nawet udział w gorącej dyskusji na temat... brzucha Anny Lewandowskiej.

Trenerka urodziła zaledwie dwa miesiące temu, a na fotografiach publikowanych przez nią samą można zobaczyć, że ma już idealnie płaski brzuch. Nieco inaczej wygląda on na zdjęciach paparazzi, ale żona Roberta chyba się tym za bardzo nie przejmuje i raczy nas nowymi fotkami z bikini.

Jedna z nich najwyraźniej zainspirowała Rusin do nieco dłuższego wywodu, w którym zachwyca się figurą Lewandowskiej. Zdradza też, jak ona wyglądała przy okazji swojej ciąży. 

"Ania! Wspaniale! Można? Można!!! Dojście do formy po porodzie nie jest ani niemożliwe, ani zbyt obciążające dla matki, ani niebezpieczne dla dziecka. Wszystko to kwestia dyscypliny i chęci no i tego jak się prowadziłyśmy w czasie ciąży. Wiem cos na ten temat. W czasie drugiej ciąży przytyłam 32 (!) kilo! Nie dlatego ze byłam chora czy miałam cukrzyce ciążową ale dlatego że się nie ruszałam i jadłam bez opamiętania. Dojście do firmy zajęło mi ... 3 lata. Teraz, patrząc na Ciebie i Twój przykład nigdy bym do tego nie dopuściła. Jesteś wzorem do naśladowania jak to robić z głową i zdrowo" [pisownia oryginalna] - napisała dziennikarka.

Zgadzacie się z nią?

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: anna lewandowska | Kinga Rusin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje