Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Kinga Rusin: Sukces i sylwetkę robi się w kuchni

Zaraziła już pani tym rodzinę?

Reklama

- Tak, już obie córki nie jedzą mięsa. Ale nikogo do tego nie zmuszam, nie namawiam. Po prostu, gdy dziewczynki były już starsze, kończyły liceum, powiedziałam, że jeżeli któraś ma ochotę na mięso - proszę bardzo. Ale musi przygotowywać je sobie sama. A jeżeli nie, to jednak muszą jeść to co ja, jak gotuję dla siebie, tu chętnie ugotuję też dla nich. 

Skuteczny środek!

- Ale w ich przypadku to nie jedynie wygoda zdecydowała. Tylko filozofia towarzysząca temu tematowi, szacunek do zwierząt. 

Młodsza córka studiuje w Londynie, starsza kończy naukę na Uniwersytecie Warszawskim. A jeśli też gdzieś wyfrunie?

- To już od niej zależy. Córki są samodzielne od 18. roku życia. Jestem zwolenniczką takiego wychowania. 

Gdy się wyprowadziły, nie dzwoniła pani codziennie?

- Nie, to nie w moim stylu. Każdy powinien mieć wolność, a gdy czegoś potrzeba, wtedy jest telefon. 

No dobrze, a gdyby jeszcze dziś obie wyjechały za granicę...

- Było tak przez chwilę. To nie jest dla mnie trudne. Uważam, że przy wyborze własnej drogi życiowej nie można kierować się oczekiwaniami innych. Każdy powinien spełniać swoje marzenia, a do tego trzeba mieć przestrzeń. Dałam ją córkom. Żadna kotwica nie może ciągnąć w dół. Nie powiedziałabym im: "Nie jedź, bo możesz tam zostać i co wtedy?". Sama lubię odwiedzać różne miejsca na świecie, żyć tam. I tą ciekawością, otwartością na świat zaraziłam córki. 

Nie jest pani nadopiekuńcza.

- Nie. Odkąd Iga studiuje w Londynie, byłam u niej chyba raz. Ona za to przyjeżdża częściej do Polski. Mamy dobry, szczery kontakt. 

Córki wszystko pani opowiadają?

- Raczej nie wszystko, na szczęście...

Rozmawiała: Anna Ratigowska

***

Zobacz więcej materiałów:

Świat & Ludzie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kinga Rusin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »