Kinga Rusin sylwestra spędziła w Marakeszu na wytwornym balu, czym oczywiście nie omieszkała się pochwalić w siec. Niestety, w międzyczasie dotarły do niej przykre doniesienia od córki Igi Lis.
Wybranka Taco Hemingwaya przed końce roku jeszcze bawiła w Portugalii. Gdy wracała do kraju, doszło do nieprzyjemnego incydentu. Podczas wysiadania z samolotu zgubiła cenną rodzinną pamiątkę.
Jej mama jest załamana, bo to bardzo ważny dla Rusinów przedmiot. Zrozpaczona Kinga zwróciła się więc z apelem do ludzi.
"Apel/ prośba do pasażerów samolotu LOT lecącego 28.12 z Lizbony do Warszawy: Moja córka zgubiła podczas tego lotu (...) ukochaną rodzinną pamiątkę, którą przekazałam jej z okazji 18. urodzin. Symbol o niewielkiej wartości materialnej, ale dla nas o ogromnej sentymentalnej..." - wyznała zrozpaczona Kinga.
Kinga Rusin zaapelowała o pomoc. Z córką została im tylko nadzieja
Gwiazda zaapelowała do ludzi, a przede wszystkim do pasażerów o pomoc. Obiecała przy okazji niezłą nagrodę:
"Dla znalazcy nagroda pieniężna i dodatkowo wyjątkowy prezent: 2 bilety na koncert Taco (wyprzedany). Bardzo proszę o kontakt na priv. Nigdy go nie zdejmowała. Zerwał się łańcuszek. Lot z psem - zamieszanie. Szukała wszędzie" - wyznała przejęta Kinga.
Jak zdradziła, sam łańcuszek udało się odnaleźć, ale medalik przepadł. Na koniec podziękowała obsłudze za pomoc.
ZOBACZ TAKŻE:
Plotki o córce Lisa i Rusin okazały się prawdą. Wieści nadeszły z zagranicy
Wieści ws. córki Rusin i Lisa to nie były plotki. Ogłosiła i się zaczęło. "Coś wspaniałego"








